Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej

Dariusz Sałajewski, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej

Czy bezpłatna pomoc prawna powinna być skierowana do wszystkich, czy tylko do osób o niskich dochodach?

Bezpłatna pomoc prawna powinna być skierowana przede wszystkim do osób o niskich dochodach, ale przypomnę, że nowelizacja kodeksu postępowania karnego zakłada bezpłatną pomoc prawną dla wszystkich. Pozostaje jednak pytanie, skąd wziąć na to środki finansowe.

Pytanie to uważam za retoryczne. System, o który od dawna jako samorząd radców prawnych postulujemy, z natury rzeczy winien być ukierunkowany na tych, których na niezbędną pomoc prawnika nie stać. Nie sadzę, aby wszystkich nie było stać. Jestem też niemal pewien, że i państwa nie byłoby stać na tak wspaniałomyślny gest.

Bezpłatna pomoc prawna powinna być skierowana tylko do osób o niskich dochodach. W Polsce jest ich bardzo dużo, a umożliwienie korzystania z bezpłatnej pomocy wszystkim mogłoby spowodować, że ci, których nie stać na skorzystanie z usług profesjonalisty w dziedzinie prawa, czekaliby za długo lub wcale nie otrzymaliby takiej pomocy.

Czy powinna być skierowana tylko do osób fizycznych, czy też również do osób prowadzących (lub dopiero zaczynających) działalność gospodarczą?

Uważam, że należy wspierać polskich przedsiębiorców, zwłaszcza tych rozpoczynających przygodę z biznesem. Dlatego również tym, których nie stać na pomoc prawną, na pewno należy się bezpłatna porada.

Niewątpliwie osobom rozpoczynającym działalność gospodarczą przydałoby się wsparcie w postaci pokrywania choćby części kosztów pomocy prawnej w okresie, nazwijmy to, inkubacyjnym. Gdyby miały być w to zaangażowane finanse publiczne, widziałbym to jednak bardziej jako środki przeznaczone na sfinansowanie lub dofinansowanie wydatków ponoszonych przez nowego przedsiębiorcę na ubezpieczenie pomocy prawnej.

Nie należy ograniczać dostępu do pomocy prawnej tylko do osób fizycznych. Rozwój przedsiębiorczości i samozatrudnienia stanowi formę efektywnego zapobiegania problemowi bezrobocia, wpływa na rozwój ekonomiczny i społeczny kraju. Zamykanie drogi do otrzymania bezpłatnej pomocy prawnej dla osób, które prowadzą albo dopiero zaczynają prowadzić działalność gospodarczą mogłoby stanowić poważną przeszkodę dla rozwoju ich działalności.

Kto powinien ją świadczyć? Tylko korporacje prawnicze? Korporacje i NGO? Czy także osoby, które ukończyły prawo?

Najbezpieczniej byłoby, gdyby pomocy prawnej udzielali wyłącznie prawnicy, którzy wykonują zawód zaufania publicznego. Magister prawa nie będzie tak dobry, jak adwokat, bo nie ma doświadczenia procesowego. Adwokacka porada przedsądowa pozwala inaczej ocenić sprawę przed rozpoczęciem procesu i w wielu przypadkach go uniknąć.

Opowiadam się zdecydowanie za profesjonalnym charakterem takiej usługi i odpowiedzialnością, w tym cywilną, świadczących taką pomoc. Wszak państwo, finansując nieodpłatną dla świadczeniobiorcy pomoc, pośrednio co najmniej gwarantuje jej jakość. Spełniającymi takie wymogi świadczeniodawcami mogą być tylko zawody zaufania publicznego, czyli radcowie prawni i adwokaci.

Bezpłatna pomoc prawna powinna być świadczona tylko przez korporacje prawnicze, to jest przez samorząd adwokacki, samorząd radcowski oraz samorząd notarialny. Nie ma ważkich powodów, dla których niemogący samodzielnie zapłacić za pomoc profesjonalisty musieli korzystać z usług osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji zawodowych.

Co miałaby obejmować bezpłatna pomoc? Czy tylko informację prawną, czy też pomoc kwalifikowaną – np. w zakresie sporządzenia pism lub pełnomocnictwa w postępowaniach przed sądami lub organami administracji?

Myślę, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Są osoby, których sytuacja materialna nie pozwala na jakikolwiek wydatek, a znajdują się w dramatycznej sytuacji, w której nie da się uniknąć wizyty w sądzie. Wtedy takiej osobie jak najbardziej trzeba pomóc kompleksowo. A są osoby, którym potrzeba jedynie pewnego bodźca, aby zaczęły działać. W tym przypadku będzie nim bezpłatna informacja prawna.

Obowiązujący stan prawny przewiduje już pomoc prawną na etapie sądowym, a także inne rozwiązania, których celem jest otwarcie drogi do sądu osobom, których nie stać na ponoszenie kosztów postępowania. Nakazuje to wręcz konstytucja. Nowe rozwiązania prawne powinny koncentrować się na komplementarnej pomocy pozasądowej, czasami poprzedzającej skierowanie spraw do sądu, a czasami zapobiegającej sytuacjom, w których droga sądowa staje się konieczna. Mówię oczywiście o pomocy polegającej na wykonywaniu czy też co najmniej przygotowywaniu przez świadczeniodawcę czynności prawnych, a nie tylko udzielaniu informacji o przepisach.

Bezpłatna pomoc prawna powinna ograniczyć się do udzielenia rzetelnej i kompleksowej informacji oraz ewentualnie do pomocy w sporządzeniu podstawowych pism przedsądowych w mniej ważkich sprawach. W systemie prawa polskiego przewidziane zostały odpowiednie instrumenty pozwalające na zastępstwo procesowe adwokatów i radców prawnych osób, których nie stać na profesjonalnych pełnomocników.

Czy system bezpłatnej pomocy prawnej od początku powinien obejmować wszystkie dziedziny prawa, czy należy rozpocząć od tego segmentu, gdzie potrzeba takiego pośrednictwa jest najpilniejsza?

Z pewnością bezpłatna pomoc prawna najbardziej potrzebna jest w zakresie prawa karnego, rodzinnego czy też prawa pracy. Wątpię, czy tego typu pomoc miałaby być potrzebna na przykład w odniesieniu do prawa energetycznego.

Rozsądnie szacując możliwości finansowe warunkujące wdrożenie systemu nieodpłatnej pomocy prawnej finansowanej przez państwo, optymalnym rozwiązaniem wydaje się to drugie rozwiązanie.

Przy założeniu, że bezpłatną pomoc prawną świadczyć będą przedstawiciele korporacji prawniczych, to jest osoby posiadające kompleksową wiedzę prawniczą, nie ma potrzeby, by ograniczać zakres jej świadczenia do wybranych segmentów czy dziedzin prawa.