Rząd nie planuje zwiększać obostrzeń w związku z pandemią. Stawia na większe przestrzeganie i egzekucję obowiązujących restrykcji. A to przekłada się na liczbę mandatów – informowaliśmy w DGP we wtorek (nr 226 „Mandatów covidowych przybywa”). Pisaliśmy wówczas, że tylko od sierpnia tego roku, czyli przez około cztery miesiące, policja nałożyła ponad 116,5 tys. mandatów. I niemal 316 tys. razy pouczyła Polaków o konieczności zasłaniania ust i nosa. Dlatego część pracodawców nakazuje pracownikom (m.in. pracującym w placówkach handlowych i usługowych) zwracać uwagę klientom i żądać od nich chodzenia w maseczkach. Rola to niewdzięczna, bo tego rodzaju interakcje kończą się nierzadko nieprzyjemnie. Nic więc dziwnego, że pracownicy woleliby ich uniknąć. Stąd pytanie: czy obowiązek dyscyplinowania klientów chodzących bez maseczek można nałożyć na każdego pracownika? I czy zatrudniony może odmówić wykonywania takich poleceń?
Tylko ustne upomnienia