statystyki

Wojciech Kwiatkowski o respektowaniu sądowych zakazów i nakazów

autor: PB10.10.2014, 06:00
Wojciech Kwiatkowski, adiunkt, sekretarz Katedry Amerykanistyki, Instytut Prawa Międzynarodowego, Unii Europejskiej i Stosunków Międzynarodowych, WPiA UKSW

Wojciech Kwiatkowski, adiunkt, sekretarz Katedry Amerykanistyki, Instytut Prawa Międzynarodowego, Unii Europejskiej i Stosunków Międzynarodowych, WPiA UKSWźródło: Materiały Prasowe

Należy wprowadzić mechanizm automatycznego pozbawienia wolności (na ściśle określony czas) osoby, która złamała sądowy zakaz/nakaz - pisze Wojciech Kwiatkowski.

Proponowałbym na wstępie zaczerpnąć nieco pomysłów z regulacji stanowych w USA i zmienić nasz art. 244 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny, który penalizuje niestosowanie się do orzeczonych przez sąd zakazów/nakazów. Spośród występujących tam zakazów/nakazów wymienić można np.: zakaz prowadzenia pojazdu, zakaz wstępu na imprezę masową, zakaz zbliżania się do określonych osób czy nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym. Jak wiadomo, zakazy te łamane są nagminnie, niejednokrotnie także przed pierwszą rozprawą za przestępstwo z art. 244. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych, jeżeli sąd orzeknie jakiś zakaz, jest on dla zobowiązanego niemalże święty i przestrzegany jest nie tyle dlatego, że panuje tam generalny szacunek jednostki do prawa, ile dlatego, że sankcja za naruszenie zakazu jest nieuchronna i dotkliwa.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane