statystyki

Niech państwo nie wyjeżdża mi z zaufaniem do organów

autor: Marcin Król22.09.2014, 16:00; Aktualizacja: 22.09.2014, 16:28
Marcin Król, filozof, historyk idei

Marcin Król, filozof, historyk ideiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Cały świat nauk społecznych aż trzęsie się od rozważania rozmaitych aspektów zaufania, w Polsce mamy prawo wprost zasadę zaufania formułujące, a ja niedawno, z nieistotnej okazji, zetknąłem się z art. 8 k.p.a. Przepis ten, pomocny czasem obywatelom walczącym z nieżyczliwymi im instytucjami, jest jednak niemądry, i to na kilka sposobów - pisze Marcin Król.

Oczywiście, najpoważniejsza jest sprawa zaufania do organów państwa. Nie ma żadnego powodu do tego, by między obywatelem lub instytucjami prywatnymi a państwem lub jego organami występowała zasada zaufania. Tym bardziej nonsensowne jest mówienie o pogłębieniu owego zaufania, jakby ono już występowało – nie można wszak pogłębić czegoś, czego nie ma. Zaufanie do organów państwa zakłada, że występuje też nieufność do organów państwa. Otóż relacje tego rodzaju nie występują w związkach z instytucjami państwa. Państwo nie jest od tego, żebym mu ufał, ale od tego, żeby w miarę sprawnie załatwiać sprawy, które znajdują się w jego kompetencji czy też w kompetencji jego instytucji przedstawicielskich zwanych organami. Sprawnie oraz zgodnie z prawem i przepisami.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Marcin Borkowski(2014-09-23 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    Abstrahując od tego, że Autor odnosi się do nieaktualnej już treści art. 8 k.p.a., w którym nie ma już mowy o pogłębianiu a o budzeniu zaufania, tak jak i nie ma już zasady wpływu wychowawczego na społeczeństwo, to wypowiedź powyższa potwierdza jedynie to, iż kontakt Autora z k.p.a. był krótki i incydentalny. Coś co z pozoru nie zawiera istotnej treści normatywnej pozwala wymagać od organu dużo więcej, niżby to wynikało z litery prawa materialnego, z czego sądy administracyjne potrafią świetnie korzystać. Polecam jakikolwiek komentarz lub zbór orzecznictwa do tego przepisu, a później ewentualną krytykę czegoś, co najpierw wypadałoby zrozumieć. A to że k.p.a. i jego język mają już swoje lata to inna sprawa, wartością tych przepisów które stanowią zasady ogólne k.p.a. jest jednak orzecznictwo które na postawie właśnie tych przepisów daje jednostce dużą ochronę przed dowolnością działań administracji, a czasem nawet przed bezrefleksyjnym stosowaniem prawa w jego literalnym brzmieniu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane