Czy wolno palić na balkonie lub klatce schodowej

autor: Maria Kuźniar05.09.2014, 07:38; Aktualizacja: 22.10.2014, 10:51
Ustawa zakazująca palenia w miejscach publicznych nie mówi nic o balkonach

Ustawa zakazująca palenia w miejscach publicznych nie mówi nic o balkonachźródło: ShutterStock

Pani Marta mieszka w bloku. – Sąsiedzi to nałogowi palacze, którzy wychodzą na dymka na balkon lub na klatkę schodową. Prośby i rozmowy nie przyniosły rezultatów. Jak mam ich zmusić, by przestali to robić? Na jakie przepisy mogłabym się powołać? – pyta czytelniczka.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (118)

  • Michał(2014-09-05 09:15) Zgłoś naruszenie 10

    Palacze to straszny wrzód na d*pie. Większość ma gdzieś niepalącą część społeczeństwa. Chamstwo w państwie i tyle.

    Odpowiedz
  • JWB(2014-09-05 10:49) Zgłoś naruszenie 11

    Prawidłowe pytanie: jak sobie poradzić z takimi uciążliwymi typkami jak niejaka Pani Marta, której z nudów chce się ograniczać swobody obywatelskie innych osób. Proszę o poradę prawną - czy jest podstawa, np. na mocy przepisów o stalkingu, by ukarać takie upierdliwe osoby?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • bb(2014-09-05 10:59) Zgłoś naruszenie 434

    Palenie zabija, bierne również. Jak chcesz palić i się truć to rób sobie to w swoich 4 ścianach i zostaw innych w spokoju. To ty naruszasz moją wolność i prawo do oddychania. bb

    Odpowiedz
  • PW(2014-09-05 11:22) Zgłoś naruszenie 20

    Palaczy powinno sie wytruc w przyspieszonym tempie. Swiat bylby zdrowszy bez nich, a im skrocilibysmy cierpienie. Te chmury smierdzacego dymu wszedzie, kiepki w kazdym zaulku czy wyrzucane z samochodow... po prostu chamstwo i tyle!!! Bardzo popieram Pania Marte!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • polak katolik(2014-09-05 13:21) Zgłoś naruszenie 00

    Redakcjo najlepiej napiszcie poradnik pt." Co może obywatel " katalog przywilejów na pewno będzie mniejszy od katalogu zakazów..

    Odpowiedz
  • Kama(2014-09-05 15:39) Zgłoś naruszenie 00

    Status prawny balkonu uzależniony jest od okoliczności konkretnego przypadku, na które decydujący wpływ ma przede wszystkim koncepcja architektoniczna budynku - tak wiec mozna go kwalifikowac dwojako: jako czesc lokalu (wowczas kazdy moze robic co mu sie podoba na balkonie, dopoki nie sieje zgorszenia - a umowmy sie, palenie nie nalezy do tej kategorii) oraz jako wlasnosc wspolnoty mieszkaniowej (glownie dotyczy to spraw zwiazanych z remontami budynkow, restauracja). Odsylam: http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/uchwala;sn;izba;cywilna,ic,iii,czp,10,08,8467,orzeczenie.html
    orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/212DD4448F
    Podobnie sytuacja wyglada w przypadku klatki schodowej: http://www.skutecznyadwokat.pl/pytania-i-odpowiedzi,pytanie,153,czy-klatka-schodowa-w-bloku-kamienicy-domu-wielorodzinnym-jest-miejscem-publicznym-i-nie-moge-na-niej-pic-piwa.html
    Najlatwiejsza droga jest podjecie odpowiednich krokow w postanowieniach regulaminu wspolnoty, niestety nie ma efektywnych srodkow egzekwowania takich postanowien. W niektorych sytuacjach mozna powolac sie tez na przepisy KC, tutaj maly poradnik: http://prawo.rp.pl/artykul/658122.html

    Tak wiec wszystko zalezy od interpretacji sadu... ale zanim sprawa do niego trafi, warto sie zastonowic, czy rzeczywiscie palenie na balkonie jest tego warte. Osobiscie uwazam, ze Pani Marta przesadza. Sama jestem palaczem, nigdy nie palilam na klatce schodowej, denerwuje mnie rowniez gdy robia to moi sasiedzi i zwracam im na to uwage. Ale palenie na balkonie to troche inna sytuacja, na powietrzu dym szybko ulatuje i moim zdaniem nie zakloca spokoju sasiadow. Balkon traktuje jak czesc mieszkania, dopoki zachowuje sie grzecznie - nie wrzeszcze, nie przeklinam, zachowuje cisze i nie wywalam niedopalkow za barierki, uwazam, ze jest to do zaakceptowania przez moich sasiadow. Moze mi przeszkadzac widok suszacych sie gaci mojej sasiadki, ale nie zabraniam jej suszenia prania na jej wlasnym balkonie. Tak wiec, Pani Marto, moze warto pojsc na kompromis: drodzy sasiedzi, nie palcie na klatce, bo ja i moja rodzina nie chcemy sie truc, ale palcie sobie na balkonie, to przeciez wasz teren, a gdy zapach przejdzie do mojego mieszkania, zamkne okna na kilka minut.

    Odpowiedz
  • moi(2014-09-05 15:42) Zgłoś naruszenie 01

    palacze nie potrafią zrozumieć, że nie palący nie chcą przez nich umierać na raka płuc; morderca zwykle idzie siedzieć, a tu - surprise! nie ma odpowiedzialności i palacze uważają, że tak jest ok - trochę to dziwne?

    Odpowiedz
  • kontra(2014-09-05 17:10) Zgłoś naruszenie 10

    Jak czytam te brednie w komentarzach to normalnie się nóż w kieszeni otwiera a powody są tego proste. Mam 67 lat co najmniej od 20 roku życia palę papierosy co najmniej 20 sztuk dziennie , pracowałem w warunkach szkodliwych natury chemicznej wdychając opary kwasów i zasad przede wszystkim i w ciągu 30 lat pracy byłem 30 dni na zwolnieniu lekarskim będąc na emeryturze byłem u lekarza try lata temu ale mam wagę w normie albo nieco poniżej normy , ciśnienie krwi 120/80 i wydaje mi się ze to jest podstawa mojego zdrowia a palenie tytoniu mi nie szkodzi . Według mnie to bardziej szkodliwe są opary z rur wydechowych i nawierzchni asfaltowych z których wydzielają się związki fenolowe niż dym tytoniowy ale propaganda robi swoje. Umrzeć kiedyś trzeba i często tak może być ze palacz będzie żył dłużej niż nie palący bo długość życia w dużej mierze zależy od genów a nie od tego czy ktoś pali czy nie pali . Ostatnio modny jest grill który może być bardziej rakotwórczy od dymu tytoniowego.

    Odpowiedz
  • scholastyka(2014-09-05 17:49) Zgłoś naruszenie 10

    nie zgodzę się z Kamą "że dym z papierosów na balkonie szybko ulania się"...i owszem ulatnia się ale na piętro wyżej- gdy tylko sąsiad zapali papierosa (nawet vel tylko)- w drzwiach swojego balkonu na 1-szym piętrze ja muszę zamykać balkon bo dym rozchodzi się po całym pokoju. Poza tym w pozostałych pomieszczeniach unosi się "czad" z sąsiedzkiego dymku papierosowego. Nadmienię, że tam palą wszyscy -tata z mamą, dorosłe dzieci (wnuki jeszcze nie) no i ich goście goście... Aha sąsiad nade mną wynajmuje mieszkanie a studenci siedzą na stołeczkach w nocy na balkonie i notorycznie palą, rzucają pety a ja znajduję je potem na swoim balkonie. Istnieje przecież zagrożenie pożarowe jeśli np suszą się rzeczy na suszarce...Poza tym człowiek który nie pali dusi się wdychając dym z papierosów..A jeśli się ma dodatkowo uczulenie, alergię na cokolwiek to dym przenikający do mieszkania jest szczególnie uciążliwy bo jak już pisałam tworzy się "czad z dymu papierosów" po prostu cuchnie i nie daje się to wywietrzyć

    Odpowiedz
  • Adamm(2014-09-05 19:51) Zgłoś naruszenie 23

    MOJE 4 ściany to też BALKON!!! I WALCIE SIĘ!! TO JA PALACZ!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jolkon(2014-09-05 20:10) Zgłoś naruszenie 622

    Mieszkam na pierwszym piętrze ,l latem moi sąsiedzi z dołu wychodzili w trójkę palić na balkonie w wekendy palili nawet do drugiej w nocy,miałam do wyboru paść ze smrodu bo cały dym szedł do góry albo pozamykać okna i męczyć się z gorąca.Poprostu żyj i daj żyć innym.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • senior(2014-09-05 21:30) Zgłoś naruszenie 557

    Coraz większe BEZCZELNE CHAMSTWO postępaki i pryszczate szczyle nazywają prawami obywatelskimi.
    Do: 2 JWB z IP: 170.252.72.*
    Od kiedy to trucie współobywateli jest swobodą obywatelską? Jest zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych i... KROPKA! Sam paliłem 38 lat, ale teraz nie cierpię śmierdziuchów i wstyd mi, że sam byłem takim śmierdziuchem. O balkonach można jeszcze dyskutować, ale klatka schodowa NIE JEST PRYWATNA, jest miejscem publicznym, bo KAŻDY może z niej korzystać! Kopć sobie w SWOIM mieszkanku, aż się zakopcisz na śmierć, a nie tam gdzie jest zakaz! Upierdliwy to Ty jesteś zdegenerowany mutancie, a nie ktoś domagający się przestrzegania obowiązującego prawa!

    Do: 8 kontra z IP: 77.112.43.*
    A Ty grilluj sobie ile chcesz, tylko NIE WŚRÓD ludzi, którzy sobie tego nie życzą! Zagrilluj się na śmierć, to inni będą mieć spokój, od takich jak Ty!

    Do: 10 Adamm z IP: 89.25.208.*
    Ty naucz się liczyć - balkon ma od jednej do czterech ścian - brakuje piątej aby oddzielić takich bolszewików jak Ty od normalnych ludzi!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • as(2014-09-06 05:39) Zgłoś naruszenie 10

    z polaczami na balkonach mozna zyc gorzej jak maluchy na gorze halasuja caly dzien to jest koszmar a rodzice nie reaguja i mówia wolnosc tomku w swoim domku bo jak kto zapali raz na godzine to pikus a tu chalas caly dzien
    i jakie masz prawo a sasiadka mówi zmień pan mieszkanie czekam na podpowiedzi

    Odpowiedz
  • Racjonalista(2014-09-06 07:39) Zgłoś naruszenie 00

    Autorka nie dołożyła należytej staranności pisząc swoje opowiadanie o paleniu papierosów na klatkach schodowych.

    Kwestia znaczenia pojęcia „miejsce publiczne” została ostatecznie wyjaśniona w wyroku SN z dnia 9.11.1971 r., VKRN 219/71, OSNPG 1972, nr 2, poz. 25, gdzie przyjęto, że za „miejsce publiczne” uważa się każde miejsce dostępne dla nieokreślonej liczby osób...”

    Klatki schodowe i windy należy uznać za miejsca publiczne, nawet jeżeli dostęp do nich bywa ograniczony, np. poprzez zainstalowanie domofonu.

    Ich zanieczyszczanie lub zaśmiecanie jest traktowane jako wykroczenie i podlega karze.

    Odpowiedz
  • T1000(2014-09-06 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety Polska to kraj chamów, więc bardzo często sobie wchodzą w drogę. Tu nikt się z nikim nie liczy, stąd tyle konfliktów i chamstwa. Niestety jest coraz gorzej.

    Odpowiedz
  • Meteorolog(2014-09-06 15:52) Zgłoś naruszenie 12

    Choć nie palę ani nie cpam to oświadczam żemożna palić i cpać na balkonie w myśl zasady Wolność Tomku w swoim domku a pani marcie nic do tego jak też wspolnocie lub spłodzielni tez nic do tego . Idąc tokiem myslenia pani Marty to na balkonie nawet nie można byłoby postawić kwiatka bo jednemu pachną a innemu smierdzą i ma na to alergię zagrażającą jego zdrowiu lub zyciu . niestety Sorry - mamy taki klimat

    Odpowiedz
  • Góral(2014-09-06 20:30) Zgłoś naruszenie 11

    Jak można palić (bierne zabijanie osoby drugiej) to można też bez przeproszenia oddawać mocz (nie zabija a uryna jest lecznicza) byle bez widoku organu oddającego mocz, można też wylać wodę (zgodnie z prawami fizyki woda ścieka w dół) i przez to oczyszczać powietrze zatrute dymem z papieroska, który ulatuje ku górze. Może palacz mogę i ja.

    Odpowiedz
  • Katja(2014-09-07 10:29) Zgłoś naruszenie 20

    Gdyby papieros był niezbędny do życia, to byśmy się rodzili z nim w ustach, a lekarz zalecałby go obok mleka matki. Palenie to wybór w przypadku palacza na zasadzie "moje płuca i robię, co chcę". Ale tej umowy nie podpisały osoby postronne. Śmieszne jest wydzielanie stref dla palaczy i wolnych od dymu na powietrzu.
    Wystarczy, że wieje wiatr i można sobie tym strefom powiedziec bye, bye! To samo jest z balkonami, dym jest substancja lotną i przekracza granice prywatnych balkonów, co chyba jest oczywiste.

    Odpowiedz
  • Chamstwo jest...(2014-09-07 18:23) Zgłoś naruszenie 00

    ...nieodłącznym elementem życia publicznego w III RP /Patrz: od góry do dołu, jak jeden/. Polityk polityka, polityk obywatela i na odwrót.

    Odpowiedz
  • stajan(2014-09-07 21:24) Zgłoś naruszenie 486

    NAJWIĘCEJ BEZCZELNYCH CHAMÓW LEKCEWAZĄCYCH NIEPALĄCYCH JEST WSRÓD PALĄCYCH DURNIÓW KTÓRZ NIE MOGĄ ZROZUMIEĆ ,ŻE DO ODDYCHANIA JEST POTRZEBNY TLEN I CZYSTE POWIETRZE A NIE WDYCHANA NIKOTYNA ORAZ INNE ZWIĄZKI RAKOTWÓRCZE CZYLI GNÓJ POWIETRZNY.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane