Z kulturą jazdy gorzej jest na wschodzie niż na zachodzie kraju. Województwa zachodnie uczą się jej od Niemców. We wschodnich takiego dobrego wzorca nie ma – raczej przeciwnie.
Brak kultury na drodze to nie jest problem, który w każdym regionie naszego kraju wygląda tak samo. Najczęstsze naruszenie przepisów związane z niekulturalną jazdą, czyli wymuszanie pierwszeństwa na oznakowanych skrzyżowaniach, jest domeną ściany wschodniej. W ubiegłym roku 1100 takich zdarzeń (z 4082 w skali kraju) zanotowali policjanci z województwa lubelskiego. W tym roku w statystykach dominuje Podlasie. W pierwszym półroczu na lekceważeniu znaków przy przecięciu dróg przyłapano 386 kierowców.
Na zachodzie kraju takich wykroczeń jest mniej. Dlaczego? – Kierowcy z zachodniej Polski już dawno nauczyli się jeździć „po niemiecku”. Ludzie często wyjeżdżają do pracy za zachodnią granicę, obserwują tamtejszy styl jazdy i przyswajają właściwe zachowania – uważa Adam Kornacki, dziennikarz TVN Turbo.