Reklama
Trzeba poinformować
Kwestionariusz przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia zawiera formularz zgody, który powinien zostać wypełniony tylko przez jednego z rodziców. Już w pierwszych dniach obowiązywania rozporządzenia na prawniczych forach prawnicy zaczęli się jednak zastanawiać, co zrobić, gdy opiekunowie prawni mają odmienne zdanie na temat szczepienia.
– Należy pamiętać, że opiekunowie, wykonując władzę rodzicielską, mają obowiązek informować się o sytuacji dziecka i podejmowanych decyzjach go dotyczących. Więc gdy jeden rodzic podpisuje zgodę na szczepienie, powinien poinformować o tym drugiego. Co ważne, jeżeli drugi z nich wyraźnie powie, że się szczepieniu sprzeciwia, nie powinno się ono odbyć – wyjaśnia adwokat Monika Horna-Cieślak.

Reklama
Rozstrzyga sąd
Jeśli rodzice nie mogą dojść do porozumienia, sprawę powinien rozstrzygać sąd opiekuńczy. Podobnie dzieje się, gdy małoletni, który ukończył 16 lat, chce poddać się zabiegowi medycznemu, a zgody nie wyraża jego przedstawiciel ustawowy. Sąd może wydać wówczas tzw. zgodę zastępczą.
– Rodzic ma obowiązek działać, mając na uwadze przede wszystkim dobro dziecka. Gdy konflikt między opiekunami jest zaostrzony, a zdania skrajnie podzielone, najbezpieczniejszą opcją jest zwrócenie się do sądu o dokonanie rozstrzygnięcia – tłumaczy adwokat Karolina Karlińska-Markiewicz.
Podkreśla, że w gestii sądu leży zapewnienie możliwie najszerzej pojętego dobra dziecka. – Jeśli nie ma przeciwwskazań do szczepienia, a sam nastolatek wyraża taką wolę, sąd opiekuńczy będzie kierował się przede wszystkim jego zdrowiem i bezpieczeństwem. Zgodnie z orzecznictwem – jeśli uzna wiek dziecka oraz stopień jego dojrzałości psychicznej za wystarczający – przy wydawaniu rozstrzygnięcia uwzględni jego stanowisko – wyjaśnia ekspertka.
Co się stanie, jeśli rodzic w ogóle nie skonsultuje się z drugim opiekunem, podpisze zgodę i wyśle nastolatka do punktu szczepień? Zdaniem Moniki Hornej-Cieślak w niektórych sytuacjach będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami takiej decyzji.
– Niepodjęcie wspólnej decyzji świadczy o niewłaściwym wypełnianiu władzy rodzicielskiej i nie sprzyja dobru dziecka. Taki rodzic może doświadczyć negatywnych konsekwencji, np. ze strony sądu opiekuńczego, który będzie oceniać, jakie postawy wychowawcze reprezentuje i jak wykonuje władzę rodzicielską – ocenia adwokat.
Obie prawniczki są zgodne, że nie ma znaczenia, czy rodzice nastolatka są małżeństwem. Istotne jest jedynie to, czy oboje w takim samym stopniu mogą sprawować władzę rodzicielską. Jeśli tak, powinni również razem decydować o szczepieniu.
Jeżeli jeden z rodziców ma ograniczoną, zawieszoną władzę rodzicielską lub został jej pozbawiony w zakresie decydowania o zdrowiu i leczeniu dziecka, jego ewentualny sprzeciw nie będzie miał znaczenia.
– Drugi z rodziców posiadający pełną władzę rodzicielską zdecyduje o szczepieniu dziecka samodzielnie i nie będzie zobowiązany do współpracy – podsumowuje Monika Horna-Cieślak.