statystyki

Resort chce wiedzieć za dużo o kandydatach na sędziów

autor: Małgorzata Kryszkiewicz16.07.2014, 07:38; Aktualizacja: 16.07.2014, 09:42
Największe wątpliwości budzi jednak par. 2 ust. 1 pkt 26 projektu. Na jego postawie kandydat będzie bowiem pytany o przynależność do stowarzyszeń i organizacji zawodowych

Największe wątpliwości budzi jednak par. 2 ust. 1 pkt 26 projektu. Na jego postawie kandydat będzie bowiem pytany o przynależność do stowarzyszeń i organizacji zawodowychźródło: ShutterStock

Przekroczenie zakresu delegacji ustawowej, a tym samym naruszenie konstytucji – takie zarzuty stawia ministrowi sprawiedliwości Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.

Chodzi o projekt rozporządzenia w sprawie określenia zakresu danych, które winny znajdować się w karcie zgłoszenia na wolne stanowisko sędziowskie. Zdaniem stowarzyszenia wiele z informacji, które będą żądane na podstawie tego aktu prawnego, nie powinno być zbieranych. Część z nich może również naruszać prywatność przyszłych sędziów. „Państwo nie jest uprawnione do tego, aby gromadzić w odniesieniu do kandydatów do urzędu sędziego sądu powszechnego dane o charakterze prywatnym, które zgodnie z ustawą nie mogą stanowić kryterium oceny kandydata, skoro nie są przewidziane jako wymogi ustawowe do objęcia urzędu lub jako zakazy jego pełnienia” – czytamy w opinii.

Wymogi te zostały określone w art. 61, 63 i 64 prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2013 r. poz. 427 ze zm. – dalej u.s.p.). I nie ma wśród nich np. znajomości języków obcych. „Postępowania przed polskimi sądami prowadzi się z mocy ustawy w języku polskim, a sędzia, nawet jeśli zna perfekcyjnie język obcy, nie może zastępować tłumacza przysięgłego, wykonywać czynności z udziałem strony nieznającej języka polskiego bez tłumacza lub posługiwać się nieprzetłumaczonymi przez takiego tłumacza dokumentami w procesie” – zwraca uwagę Iustitia. I podkreśla, że w związku z tym taka umiejętność nie może „decydować o kwalifikacji kandydata i nie jest przypadkiem, że ustawa takiego kryterium nie zna”.

Największe wątpliwości budzi jednak par. 2 ust. 1 pkt 26 projektu. Na jego postawie kandydat będzie bowiem pytany o przynależność do stowarzyszeń i organizacji zawodowych. „Przynależność do jakiegokolwiek stowarzyszenia jest obywatelskim prawem i nawet sędziowie, choć są pozbawieni prawa przynależności do partii politycznych i związków zawodowych, mogą należeć do stowarzyszeń” – przypomina Iustitia.


Pozostało 49% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Gromph(2014-07-16 14:57) Zgłoś naruszenie 00

    W sprawie dokumentów w języku obcym to bodajże Sad Apelacyjny w Poznaniu miał inny pogląd niż sędziowie z Iustitii aczkolwiek pod pewnymi warunkami.

    Odpowiedz
  • :((((2014-07-16 21:02) Zgłoś naruszenie 00

    a KRS w uzasadnieniach do tej pory podnosił,że kandydat wybrany posługuje się jakimś tam językiem , w związku z czym jest lepszy niż inni , i co ?

    Odpowiedz
  • Witalis(2014-07-16 22:04) Zgłoś naruszenie 00

    Posiadanie dodatkowego wykształcenia (tu: oprócz prawniczego), innych niż zawężone kwalifikacje (tu: prawnicze), świadczy o lepszym nadawaniu się do zawodu, w którym taki zawodowiec ma orzekać o losach innych ludzi.
    W każdej firmie, gdzie liczy się kreatywność, reprezentatywność, samodzielność, odpowiedzialność, a przede wszystkim mądrość, osoba znajdująca się na takim wymagającym stanowisku z pewnością powinna wykazywać się wieloma osiągnięciami, nieraz odległymi od ścisłych wymagań na stanowisku.
    Inaczej jest oczywiście, gdy mowa o stanowisku sprzątaczki.
    Sędziowskie stowarzyszenie Iustitia postrzega to wszystko zgoła inaczej. Nie pierwszyzna to u przedstawicieli tej organizacji.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-07-17 16:28) Zgłoś naruszenie 00

    No , jeszcze by tego brakowało , żeby do towarzystwa dostał się jakiś uczciwy szaleniec i zechciał w dodatku to szambo wyczyścić . Raz nakradzionego - z ręki nie wypuścimy - jak mawiają tawariszczi od 1917 r.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane