W 2015 r. przewodnictwo w Radzie Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE) obejmie radca prawny Maria Ślązak.
Reklama
Council of Bars and Law Societies of Europe jest organizacją reprezentującą, poprzez samorządy narodowe, ponad milion prawników. Prowadzi działania na rzecz ochrony praworządności i właściwego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Obecnie mec. Ślązak pełni funkcję wiceprezydenta, by w 2015 roku przejąć stery tej organizacji. Jakie główne cele i wyzwania sobie stawia? – Przede wszystkim będę zabiegała o poprawę dostępu do wymiaru sprawiedliwości, o uruchomienie rzeczywistej pomocy prawnej dla obywateli na etapie przedsądowym i sądowym. Niestety, nie tylko w Polsce pomoc prawna jest w dużym stopniu fikcją – zapowiada Maria Ślązak, która jako niemniej ważną kwestię wskazuje problem przewlekłości postępowań. Dlatego CCBE stale podejmuje działania na rzecz zwiększenia efektywności pracy sądów, w tym ETPC i TSUE.

Reklama
To problemy znane od lat, ale mec. Ślązak dostrzega też nowe zagrożenia, związane choćby z ochroną danych osobowych. – Przez zaniedbania przegrywamy walkę o ochronę naszej prywatności. Teraz trzeba bardzo dużo pracy, by doprowadzić do wyeliminowania przypadków inwigilowania obywateli. Chcę też aby CCBE bardzo aktywnie działało na rzecz upowszechniania fundamentalnych wartości naszego zawodu wśród prawników z krajów Partnerstwa Wschodniego. Często jeżdżę na Wschód i Zakaukazie, gdzie obserwuję, że nawet prawnicy nie do końca rozumieją, jak ważne jest przestrzeganie niezależności, tajemnicy zawodowej i unikanie konfliktu interesów. Leży to przede wszystkim w interesie obywateli, którym pełen respekt dla tych wartości gwarantuje praworządność w ich krajach – przyznaje mec. Ślązak.
Jej atutem jest doświadczenie na arenie międzynarodowej, nie tylko ze względu na zaangażowanie w europejskie organizacje prawnicze. Przez większość kariery zawodowej pracowała dla podmiotów zagranicznych, często brała (i bierze) udział w rozmaitych stażach czy konferencjach, które nierzadko sama organizowała.
Jednym z pierwszych takich wyjazdów była wizyta polskich prawników w Kalifornii w 1991 r. Polska właśnie przechodziła od systemu gospodarki centralnie planowanej do rynkowej, a mec. Ślązak przypadło w udziale wygłoszenie referatu podczas konferencji dla sędziów na temat prawa upadłościowego. – Bardzo rozbawiłam publiczność przytoczeniem statystyk, z których wynikało, że w sądzie w Gdańsku było tylko pięć takich spraw. My dopiero uczyliśmy się, co to znaczy „konkurencja”, „upadłość” czy „spółki handlowe”. W tamtych czasach dla prawnika zajmującego się prawem gospodarczym wiedza, którą zdobył na studiach czy aplikacji, była wysoce niewystarczająca – wspomina początki kariery mec. Ślązak.
Rok później, po obyciu trzymiesięcznego stażu w Kanadzie, podczas którego przygotowywała analizę porównawczą polskiego i kanadyjskiego prawa handlowego, zdała sobie sprawę, że prawnik, który nie zna mechanizmów prawa bankowego, nie może zajmować się prawem gospodarczym. – Natychmiast po powrocie podjęłam pracę w jednym z banków, a potem przez wiele lat pracowałam dla duńskiego funduszu inwestycyjnego – opowiada Maria Ślązak, która przez cały czas, czyli od 1991 r., z powodzeniem prowadzi też własną kancelarię prawną.
Jest wielką orędowniczką mediacji. Przez całą swoją karierę starała się nakłaniać klientów do polubownego zakończenia sporów. Przekonuje, że jest to korzystne nie tylko ze względu na oszczędność kosztów i czasu, ale też z punktu widzenia dalszych relacji biznesowych.
Była pionierką, jeśli chodzi o pozyskiwanie grantów i funduszy europejskich z UE. Jeszcze w czasach przedakcesyjnych organizowała wyjazdy dla prawników, by mogli się dowiedzieć, jak poszczególne kraje radziły sobie z implementacją przepisów unijnych – mówi mec. Magdalena Witkowska, przewodnicząca komisji praw człowieka w Krajowej Radzie Radców Prawnych.
Charakterystyczną cechą mec. Ślązak jest ciekawość ludzi i świata. – Bardzo lubię rozmawiać z innymi, poznawać ich problemy, poglądy. Często okazuje się, że pomimo iż różnimy się narodowością, religiami czy zwyczajami, to mamy podobne problemy i radości – podkreśla Maria Ślązak. Interesuje się też malarstwem, teatrem i operą. Ze względu na długie godziny spędzane w biurze ceni sobie aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu.
Dała początek prawniczym tradycjom w swojej rodzinie. W jej ślady poszli młodszy brat i bratanica, a także dwóch synów. Jeden jest partnerem w jej kancelarii, drugi zaś oprócz prawa studiował na SGH i zawodowo związany jest z bankowością.