„Tworzymy profesjonalne projekty odwołań od uchwał w przedmiocie negatywnego wyniku państwowych egzaminów prawniczych” – tym chwytliwym hasłem serwis www.egzaminyprawnicze.org zachęca do skorzystania ze swoich usług. Jak informuje strona internetowa, zlecenia od niedoszłych adwokatów, radców prawnych i notariuszy realizują zespoły do spraw egzaminu z prawa karnego, cywilnego, gospodarczego i administracyjnego, w których skład wchodzą adwokaci i radcy prawni specjalizujący się w danej dziedzinie. Zainteresowani mogą przesłać do analizy i wyceny skan lub wydruk swojej pracy z uzasadnieniem oceny cząstkowej. W ciągu tygodnia od zgłoszenia zlecenia ich odwołanie do komisji egzaminacyjnej II stopnia powinno być gotowe.

Koszt takiej usługi nie jest jednak niski. – Wynagrodzenie za sporządzenie projektu odwołania w ramach procedury administracyjnej kształtuje się w granicach 1,5-2 tys. zł. za jedną część niezdanego egzaminu. Dodatkowo za 1 tys. zł można udzielić pełnomocnictwo dla radcy prawnego lub adwokata do wniesienia odwołania, a za 150 zł spotkać się z prawnikiem odpowiedzialnym za przygotowanie projektu pisma – wyjaśnia pracownik serwisu. Zapewnia też, że choć decyzje komisji są często bardzo zaskakujące, to skuteczność tworzonych przez nich wzorów odwołań jest wyższa niż 30 proc. Jeśli jednak pismo nie przyniesie zmiany decyzji komisji, zawsze można za dodatkową opłatą zlecić zespołowi serwisu sporządzenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Jeśli ktoś nie potrafi samodzielnie napisać odwołania od decyzji komisji po skończeniu studiów prawniczych i aplikacji, świadczy to o tym, że nie jest wystarczająco przygotowany do wykonywania zawodu. Choć muszę przyznać, że spotkałam się z przypadkami aplikantów, którzy prosili mnie o taką pomoc – twierdzi mec. Magdalena Czernicka-Baszuk z warszawskiej ORA.

Reklama

Jej zdaniem korzystanie z usług specjalistów reklamujących się w internecie jest dziwne o tyle, że swojej pracy najskuteczniej broni się samemu. - Zwłaszcza że, moim zdaniem, komisje egzaminacyjne w ocenach prac i tak nie są zbyt surowe. Miałam do czynienia z pracami aplikantów adwokackich, które ewidentnie zasługiwały na dwóje, a mimo to odwołania od decyzji wniesione przez ich autorów były uwzględniane – dodaje mec. Czernicka-Baszuk.