Koniec bezkarności zagranicznych piratów. Już w kwietniu w Polsce zacznie działać unijny system wymiany informacji o kierowcach. Chodzi o automatyczne przesyłanie danych osób łamiących przepisy ruchu drogowego do kraju, w którym kierowca złamał prawo.
Reklama

Rzecznik MSW Paweł Majcher tłumaczy, że polski komputerowy rejestr kierowców został wyposażony w Krajowy Punkt Kontaktowy. To aplikacja, która współpracuje z zagranicznymi służbami. Polskiej policji czy inspekcji transportu drogowego pozwoli ścigać zagranicznych piratów na przykład złapanych przez polski fotoradar.

Łukasz Majchrzak z Inspekcji Transportu Drogowego wyjaśnia, że teraz nasze służby szybko dostaną dane o zagranicznym samochodzie i kierowcy. Na podstawie tych informacji będą mogły wystawić mandat, podobnie jak dla polskiego kierowcy.

Ale, jak ocenia Maciej Wroński z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, unijna dyrektywa nakazująca wymianę informacji o piratach nie zawsze będzie skuteczna. Wroński tłumaczy, że dochodzenie i prowadzenie postępowania w sprawie wykroczenia drogowego w stosunku do cudzoziemca może być iluzoryczne.

MSW wydało na oprogramowanie Krajowego Punktu Kontaktowego milion 52 tysiące złotych.