Sądy nie egzekwują skutecznie orzeczeń dotyczących kontaktów dziećmi

autor: Anna Krzyżanowska28.03.2014, 07:44; Aktualizacja: 28.03.2014, 09:05
Sprawy rodzinne na przykładzie sądów warszawskich

Sprawy rodzinne na przykładzie sądów warszawskichźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ustawodawca nadal nie znalazł rozwiązania, które pozwoliłoby skutecznie egzekwować sądowe orzeczenia dotyczące kontaktów z dziećmi

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • nazir(2016-02-07 12:31) Zgłoś naruszenie 10

    Nawet przy itniejacym prawie gdyby Sady naprawde kierowalyby dobrem dziecka i dazyly do odzyskania kontaktów powinny wkroczyć po max 10 razie nierespektowania orzeczenia. Poraża i przeraża argumentacja pani sędzi Trautman. To jest najlepszy dowód ze sad nie kieruje sie dobrem dzieca. Skoro kwoty za pojedyncze sa niskie to do ilu niezrealizowanych kontaktów musi dojść żeby urosly do dużych kar? To znaczy ze sam sad na to pozwala zamiast zareagować z urzędu po kilku juz razach i zmienić orzeczenie o władzy rodzcielskich

    Odpowiedz
  • maniuś(2015-05-04 10:43) Zgłoś naruszenie 20

    polski wymiar sprawiedliwości to legalnie działająca grupa przestępcza . Pasożyty
    zerujące na biednych i niedouczonych . Oni stworzyli prawo pod swoje dyktando .
    Robią to co im pasuje

    Odpowiedz
  • ojciec(2015-02-12 21:24) Zgłoś naruszenie 20

    często sprawa o zmianę kontaktów umarza egzekucję- to "stary numer' sądów rodzinnych

    Odpowiedz
  • Ala(2015-02-12 11:37) Zgłoś naruszenie 20

    Niestety, ale dużo prawdy jest w tym artykule :-(. Nasze prawo nie jest doskonałe, jeszcze więcej do życzenia pozostawiają orzeczenia sądowe w oparciu o obowiązujące przepisy. Sędziowie b. często traktują pobłażliwie rodzica, który utrudnia kontakty, manipuluje dzieckiem. Traktują tego typu sprawy, jak mało szkodliwe. Niestety, taka postawa upewnia tylko rodzica manipulanta, że jest w praktyce niemal bezkarny. Dzieje się to oczywiście z ogromną szkodą dla dziecka, szkodą i uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym na całe życie :-(

    Odpowiedz
  • dezinfo(2015-02-12 11:04) Zgłoś naruszenie 20

    Problemem nie jest prawo, problemem są kompletnie niekompetentni i małostkowi orzekający.
    Sądy działają kierując się tzw. "dobrem dziecka" jednocześnie nie potrafiąc dostrzec dobra dziecka nawet jakby to dobro wlazło im na głowę i nas...ło. Kierują się głównie zasadą "idźcie w cholerę i nie zawracajcie głowy".

    Odpowiedz
  • Nand(2014-04-14 01:34) Zgłoś naruszenie 30

    W ustawie winien być wprowadzony zapis, że sprawy ,, o egzekucję kontaktów z dzieckiem" powinny być rozpatrywane w terminie 14 dni od wpłynięcia wniosku egzekucyjnego. A także o ,, odpowiedzialności sędziego" za brak skuteczności tych postępowań. Przyczyną nieskuteczności jest brak przepisów nakazujących, aby na posiedzeniu sędzia / sąd / wyraźnie wniósł do protokołu zapis, że rodzić utrudniający kontakty został upomniany z zagrożeniem nałożenia grzywny. Sędziowie rodzinni wcale nie nakładają grzywien, traktują te sprawy z ignorancją. Może jak by był zapis, że za brak kontaktów wysokie odszkodowanie będzie płacił ,,SKARB PAŃSTWA" to zmieni się chora mentalność sędziów rodzinnych. Po statystykach widać dzisiaj jak wiele szkód spowodowały ostatnie reformy związane z wprowadzeniem chorych przepisów art.598k.p.c. W bliskim czasie przełoży się to na niskie statystyki w braku poparcia uczestniczenia w wyborach do Sejmu. Nie ma sensu popierać państwa, które nie potrafi sobie poradzić z problematyką utrudniania przez matki kontaktów ojca z dzieckiem. Osobiście do końca życia nie pójdę na wybory, bo posłowie zapominają o tragediach i dramatach jakie przechodzą w Polsce ojcowie.

    Odpowiedz
  • rotfl(2014-03-31 16:08) Zgłoś naruszenie 30

    Sprawa pierwsza. Postepowanie jest prowadzone w trybie procesowym a nie wykonawczym co dramatycznie wydłuza zakonczenie sprawy o zagrozenie (faza 1). POniewaz postepowanie jest dowodowe a nie wykonawcze (1 BLAD) to mozna swiadkow mnozyc w nieskonczonosc i tpo trwa. Nie mowiac juz o fazie 2 giej czyli orzeczeniu o nalozeniu kary. Rozwiazanie jest banalne. Mandat jak za wykroczenie drogowe. Jest postanowienie ? Jest, Matka odmawia? Policja wypisuje manadat (jak przy wykroczeniu drogowym) z mozliwościa odmowy. Wtedy sprawa idzie do sadu. Gdyby sprawy o wykroczenie drogowe ciagnely sie tak dlugo jak sprawy o egzekucje budzet nie zostalby zasilony nawet zlotowka.
    Nieskutecznosc w egzekucji bo kara za duza? Mozna ja zamienic na areszt lub w zastepstwie aresztu prace spoleczne. Poza tym kara musi byc duza po to zeby dzialala prewencyjnie. Bo wtedy nie bedzie sie oplacalo
    Z alimentami da sie ? Da sie... To samo mozna zrobic z kontaktami. Kwestia dobrej woli. Nasze prawo obecnie daje niestety za DUZA swobode sedziom a czesto ich postawa (sa wyjatki) jest sporzeczna z dobrem dziecka. Smutne ale prawdziwe.

    Odpowiedz
  • Irakay(2014-03-28 11:14) Zgłoś naruszenie 20

    Najlepsza "kara" dla utrudniającego/utrudniającej kontakty po 2-3 latach procesu i tak już jest bez znaczenia. Więzi między dzieckiem a drugim z rodziców są zerwane, bywa, że dziecko zaczęło go nienawidzić. Niech już prawo zostanie jakie jest, ale niech działa szybko.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane