Wszystko wskazuje na to, że w 2014 r. nie uda się wykorzystać całego budżetu zaplanowanego na wsparcie mieszkalnictwa w programie Mieszkanie dla Młodych. Dlaczego?

Pierwszy powód to, jak twierdzą analitycy, brak wystarczającej liczby mieszkań spełniających warunki programu. Drugi związany jest już ze specyficznym zapisem zawartym w ustawie o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi (Dz.U. z 2013 r. poz. 1304). Na jego mocy można bowiem stracić już przyznaną dopłatę, jeśli zdarzenie powodujące wypłatę finansowego wsparcia nastąpi w roku innym, niż określony został we wniosku o jego udzielenie.

Jak to możliwe?

W przypadku umów deweloperskich wypłata środków z tytułu dofinansowania wkładu własnego dokonywana jest przez instytucję kredytującą jako ostatnia część świadczeń pieniężnych nabywcy. Jeżeli zatem w umowie deweloperskiej określono, iż data ostatniej płatności (a tym samym data przekazania dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego) przypadnie w grudniu 2014 r., ale nie wcześniej niż po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie, a dojdzie do opóźnień w budowie i data ostatniej płatności przesunie się na styczeń 2015 r., to środki na dofinansowanie wygasną i dopłata przepadnie.

Pieniądze te nie przechodzą na następny rok, środki na MdM pochodzą bowiem z rezerwy celowej. Zgodnie zaś z art. 181 ust. 1 ustawy o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.) zasadą jest, że niezrealizowane kwoty wydatków budżetu państwa wygasają z upływem roku budżetowego. Dotyczy to również rezerw celowych. Dlatego istotne jest, aby zdarzenie będące podstawą wypłaty dofinansowania nastąpiło w roku, na który dopłata została przyznana.

I o ile w przypadku gotowych mieszkań, posiadających pozwolenie na użytkowanie, nie ma niebezpieczeństwa utraty dofinansowania w związku z opóźnieniem ze strony dewelopera, o tyle w przypadku gdy mamy do czynienia z inwestycją dopiero w realizacji, może zaistnieć sytuacja, w której nie zostaną spełnione warunki wypłaty w związku z przesunięciem terminu oddania mieszkania na kolejny rok kalendarzowy.

Czy można jakoś się ustrzec przed utratą dopłaty?

Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę powyższe przy zawieraniu umowy z bankiem i deweloperem. I najlepiej – pomimo zapewnień dewelopera, że inwestycja będzie miała pozwolenie na użytkowanie do końca roku – wskazać jako termin ostatniej płatności np. styczeń bądź luty kolejnego roku. W takiej sytuacji na dopłatę zostaną zabezpieczone przez bank środki z rezerwy celowej z kolejnego roku.

Jeśli tego nie uczynimy i dojdzie do opóźnienia w oddaniu do użytkowania z winy dewelopera, to po stronie nabywcy powstanie roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z braku ukończenia inwestycji w terminie. Potencjalny nabywca będzie miał roszczenie do dewelopera o zapłatę kwoty równej wartości utraconego dofinansowania.