Pierwsze wpadki PGP: odwołano rozprawy, bo nie doręczono wezwania

23.01.2014, 09:29; Aktualizacja: 23.01.2014, 11:17

Ministerstwo Sprawiedliwości przygląda się przetargowi na dostarczanie przesyłek sądowych i prokuratorskich. Od stycznia usługę tę realizuje zwycięzca przetargu - Polska Grupa Pocztowa wspólnie z InPostem i Ruchem, która jednak nie posiada własnych punktów odbioru. Jak informuje TOK FM, pojawiły się już pierwsze przypadki odwołań rozpraw spowodowanych niedoręczeniem wezwań

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • Dunia(2014-01-23 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    a kto zapłaci za czas pracowników sądu jezeli w tym czasie nie odbyły sie rozprawy,kolejka urosnie do kilkunastu lat.A spólka cypryjska PGP kase za dostarczanie przesyłek bierze...HAŃBA

    Odpowiedz
  • igła(2014-01-23 13:42) Zgłoś naruszenie 00

    A kto zapłaci za przeprowadzaną kontrolę po 1 m-cu działania tej firmy???
    PODATNICY!!!
    Za głupie decyzje

    Odpowiedz
  • czasami to ręce opadają(2014-01-23 13:40) Zgłoś naruszenie 00

    Przetarg wygrywa firma, która ani nie ma zaplecza (kiosk albo warzywniak to nie urząd pocztowy) ani doświadczenia w doręczaniu takiego rodzaju pism. Jak to możliwe, że firma dopiero po wygraniu przetargu stworzy infrastrukturę? Czy decydujący o tym kto wygra nie sprawdzili jakie są możliwości świadczenia usług przez uczestnika przetargu?

    Odpowiedz
  • użendnik(2014-01-23 13:14) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież chcieliście prywatnych operatorów. Mało było plucia na pocztę, śmichów z panienek z okienka. Mało razy wypowiadał sie Inpost o nieuczciwej konkurencji... No to macie prywatna firmę, która taniej od wyszydzanego państwowego molocha z okropnymi pijącymi kawę urzędnikami pocztowymi miał załatwić sprawę taniej szybciej lepiej...

    Odpowiedz
  • niepełnosprawni(2014-01-23 12:07) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to możliwe , że doręczyciel nie dostarczył mi przesyłki z sądu , mimo że od tygodni zimowych nie wychodzę z domu. Zostawił zawiadomienie do odbioru przesyłki w skrzynce pocztowej. Punkt odbioru około 3 km od domu. Jestem osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności ze względu na narządy ruchu. Nie mam możliwości w istniejących warunkach (zdrowie i śliskość nawierzchni) odebrać ważnej dla mnie przesyłki.
    Mieszkam w Warszawie . W pobliżu mam pocztę z którą od dziesięcioleci nie miałam
    żadnych problemów .Dlaczego nam to robicie ? Dlaczego likwidujecie to co się sprawdziło ? Komu na tym zależy żeby dokuczyć społeczeństwu?

    Odpowiedz
  • dwed(2014-01-23 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    spokojnie, za rok czy dwa pracownicy pgp i sama firma nauczą sie doręczać, wtedy sądownictwo będzie nadrabiać dwuletnie zaległości, a że się trwanie spraw wydłuży o parę miesięcy czy lat to przecież nic takiego. Nic się nie dzieje ludzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane