Pierwsze wpadki PGP: odwołano rozprawy, bo nie doręczono wezwania

23.01.2014, 09:29; Aktualizacja: 23.01.2014, 11:17

Ministerstwo Sprawiedliwości przygląda się przetargowi na dostarczanie przesyłek sądowych i prokuratorskich. Od stycznia usługę tę realizuje zwycięzca przetargu - Polska Grupa Pocztowa wspólnie z InPostem i Ruchem, która jednak nie posiada własnych punktów odbioru. Jak informuje TOK FM, pojawiły się już pierwsze przypadki odwołań rozpraw spowodowanych niedoręczeniem wezwań

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • Łódź(2015-09-01 16:03) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie to po prostu skandal!!!
    Z sądu wysłano do mnie pismo impostem z terminem odpowiedzi 7dni, do mojej skrzynki nie doręczono żadnego awizo. Impost odesłał do sądu informacje ,że dwukrotnie nie odebrałem awizo, którego nie doręczył. Straciłem termin odwołania do sądu ..masakra.

    Odpowiedz
  • marko(2014-02-23 18:58) Zgłoś naruszenie 00

    Co się ***** dzieje nie dostalem przesyłki. Ze sądu podam ich do prokuratury bo tak nie może być ze minęła mię sprawa sprawie dziecka to nie jest poczta tylko maja wielki bałagan

    Odpowiedz
  • Jolanta(2014-02-19 17:12) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z wypowiedziami poprzedników.
    Ja pracowałam u Agenta świadczącego usługi dla firmy "Inpost"
    Agent kładł nacisk na szkolenia pracowników ,z tego tytulu mam kilka certyfikatów, oraz szkoleń z zachowania tajemnicy z danych osobowych.
    Pytanie zasadnicze kto będzie wymagał szkolenia od pani "kioskarki,sklepowej itp"? Korespondencja sądowa wymaga innego traktowania ,niż zwykłe listy ,chociaż i te są bardzo ważne ,bo ktos na nie czeka.
    Zchodzimy na psy ,traktujac bardzo poważną korespondencję byle jak.
    Widomo przecież że często ważą się tu ludzkie losy.
    Brak szacunku do pism urzedowych świadczy o braku powagi osób decydujących o takim doręczniu listów urzedowych.
    Agent u którego pracowalam został wykończony karami ,po to tylko by przejął stery PGP
    Inpost czepiał się byle czego aby dołożyć agentowi,a zwłaszcza przesylek sadąwych ,a teraz nagle jest ok ciekawe ?!
    Nie wiem czy ktoś to przeczyta ,ale posumuwując JEST ŻLE!!

    Odpowiedz
  • emi(2014-01-27 22:24) Zgłoś naruszenie 00

    pracownicy POCZTY POLSKIEJ to często ludzie z wieloletnim doświadczeniem, a i tak nie zawsze dało się uniknąć drobnych błędów: brak podpisu na zwrotce, brak informacji o II awizie pomimo, że przesyłka została odebrana i sprawy się odbyły - SĄDY reklamowały takie przesyłki jako niewłaściwie doręczone. Szacun dla ludzi którzy nigdy nie wydawali przesyłek, nikt ich do tego nie przygotował i podziw dla instytucji tak poważnych jak Sądy i Prokuratura, że liczą na bezbłędne doręczanie przesyłek. Może chodzi o to aby klient który odbiera taką przesyłkę w kiosku RUCHU, monopolowym, zieleniaku czy gdzieś tam jeszcze ( jeżeli uda się ustalić miejsce odbioru)zwrócił uwagę na powagę nadawcy ? W końcu jaka instytucja taka powaga. A tak nawiasem mówiąc nie bardzo szkoda mi odbiorców, mało nadawali na Pocztę Polską? że monopol, że biurokracja, że kolejki - teraz mają porównanie.

    Odpowiedz
  • ulpens(2014-01-27 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Proste pytanie: skoro sądy zaczęły korzystać z usług PGP najwcześniej w dniu 2 stycznia, a nie mogą zawiadomić o terminie później niż na 7 dni przed datą rozprawy to, biorąc pod uwagę doliczany okres awiza, jakim cudem odwołano już rozprawy na trzeci tydzień stycznia?
    Poza tym konia z rzędem temu, kto wskaże mi sąd dający terminy rozpraw w styczniu na styczeń.

    Odpowiedz
  • mm(2014-01-24 21:17) Zgłoś naruszenie 00

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził, że jeżeli państwo członkowskie skorzysta z prawa do zastrzeżenia pewnych usług dla operatora wyznaczonego (a – jak wskazałam wcześniej – jak najbardziej obejmuje to prawo doręczenia sądowe), to nie musi nawet stosować reguł udzielania zamówień publicznych. Przepisy dotyczące zamówień publicznych powinny być bowiem stosowane wyłącznie do usług niezastrzeżonych (wyrok TS z dnia 18 grudnia 2007 r., sprawa C-220/06 Asociación Profesional de Empresas de Reparto y Manipulado de Correspondencia v. Administración General del Estado, Zb. Orz. 2007, s. I-12175).

    Odpowiedz
  • ja adw.(2014-01-24 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    Owszem PP zdarzały się wpadki, ale były one marginalne. Nowy doręczyciel działa ledwo 3 tygodnie i jest wpadka za wpadką. Mój wpis nie jest sterowany przez PP. Jestem uczestnikiem przymuszonym do brania udziału w tym cyrku zwanym nowy doręczyciel. Nowy doręczyciel ogłasza, że w okolicy mojej kancelarii ma kilka punktów odbioru. Oczywiście żaden nie działa, po odbiór awizo muszę jechać na jakiś wygwizdów, oczywiście czynne do 18:00, poczta obok kancelarii do 19:30. Nieprawidłowe wypełnianie zwrotek, wpisywanie z góry, że ktoś nie odebrał przesyłki (choć termin odbioru dopiero minie), zwrot do sądu przesyłki nadanej 3 stycznia już w dniu 15 stycznia, bez 2. awizowania. Jeżeli pgp chce kogoś obwiniać o czarny pr, to może tylko samą siebie, swój brak przygotowania, zaplecza i wyszkolonej kadry. Sami sobie wystawiają najlepszą laurkę.
    Naprawdę myślisz, że pocztę byłoby stać na opłacenie chociażby wszystkich narzekających publicznie adwokatów, żeby robili czarny pr konkurencji? Nie sądzę. Po prostu mamy na co dzień przygody z nowym super doręczycielem, a to dopiero początek.

    Odpowiedz
  • c.d.n.(2014-01-24 11:48) Zgłoś naruszenie 00

    W sądzie wykonywał czynności doręczyciela na terenie miasta pracownik, który miał bardzo dobrą skuteczność doręczeń. W sprawach pilnych po przekazaniu mu informacji można było sprawę z udziałem zamieszkujących na terenie miasta wyznaczyć nawet za 3 dni. Po podliczeniu kosztów poczta/doręczyciel sądowy oszczędności wynosiły miesięcznie od 30 do 50 % na korzyść doręczyciela. Ponieważ Ministerstwo Sprawiedliwości bo to ono odpowiada za cyrki odgrywane przez krakowskich centusi wskazało PGP jako doręczyciela nakazano go zwolnić i tak się stało. W skali kraju prawdopodobnie zwolniono wiele takich osób zostało zwolnionych, co może przekładać się w ogólnej skali na znaczne straty dla Skarbu Państwa.

    Odpowiedz
  • Obyw(2014-01-24 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    A sprawdzał ktoś ile takich sytuacji do tej pory powodowała Poczta Polska?.. bo z mojego doświadczenia wynika, ze również się zdarzało...A niekompetentni doręczyciele ?... kto nie spotkał się z wrzuconym a wizo z Poczty Polskiej mimo że był w domu ? Kto nie mógł doprosić się rozpatrzenia reklamacji na doręczycieli Poczty ?... Nie ma to jak czarny, sterowany PR.

    Odpowiedz
  • zlot(2014-01-24 07:48) Zgłoś naruszenie 00

    Hańba!

    Odpowiedz
  • Zulus(2014-01-24 07:38) Zgłoś naruszenie 00

    Osobą reprezentującą PGP w przetargu na obsługą pocztową ministerstwa sprawiedliwości był człowiek którego Gowin zatrudniał jako swojego doradcę prawnego. Mam nadzieję że CBA juz prześwietla cypryjskie konta pajaców z Wiejskiej. Trybunał Stanu to będzie akt łaski dla takich szumowin okradających nasz kraj.

    Odpowiedz
  • Super(2014-01-23 22:13) Zgłoś naruszenie 00

    A po co odwoływać rozprawy. Rozprawę można przeprowadzić od razu w kiosku . Szybko , tanio i profesjonalnie .

    Odpowiedz
  • ggg(2014-01-23 21:41) Zgłoś naruszenie 00

    Miałam okazję pracować w punkcie Inpost. Jeden wielki bałagan. Rekrutacja pracowników operacyjnych, do biura, sortowni odbywa się na zasadzie czy ktoś się spodobał się obecnej ekipie czy nie. Oczywiście, że ważne jest zgranie w ekipie i dobra atmosfera, ale są granice. W miejscu gdzie pracowałam, tego nie było, kółko wzajemnej adoracji. Pomimo, że zupełnie nie wyrabialiśmy się z pracą, szefowała miała i ma zupełnie olewczy stosunek do rekrutacji pracowników. Nowi ludzie pojawiają się na chwilę, nie przechodzą absolutnie żadnego szkolenia dotyczącego np. ochrony danych, co w przypadku przesyłek sądowych jest istotne.
    Jeszcze gorsza sytuacja jest z doręczycielami. O ile jakiś popracuje dłużej, zmieniają swoje regiony jak im się podoba, często bez uzgodnienia z kierownictwem, więc przesyłki już w trakcie kiedy są wydawane kurierom z punktu są opóźnione bo trafiają do innego kuriera. Nowi kurierzy przychodzą na kilka dni poznają teren więc tym samym doręczają mniej przesyłek, błędnie wypełniają zwrotki potwierdzeń, które później są 'poprawianie' w biurze. I jako nowi, którzy nie traktują poważnie pracy mając do niej olewcze podejście zdarza się, że gubią listy. W biurze bałagan wszyscy się uczą i popełniają dużo błędów., robią wiele rzeczy na zasadzie prób i błędów, bo w biurze nie ma prób i błędów, bo w placówce nie ma absolutnie ani jednej osoby, które wie dokładnie co i jak, wszyscy się uczą. Ale to już raczej nie jest etap na naukę, ale profesjonalną realizację projektu, którego realizacji się podjęli. Z braku kadry, bo rekrutacja wygląda tak jak pisałam powyżej, pracują po kilkanaście godzin na dobę, siła rzeczy przez zmęczenie, brak wprawy robią naprawdę niezłe numery. Bałagan w zwrotkach, które porozrzucane są po całym biurze, podobnie jak listy, które gdzieś się zawieruszą, wszyscy jeszcze uczą się programu do obsługi przesyłek a to też powoduje błędy.
    Zapewne, nie wszędzie tak jest piszę tylko z doświadczenia jakie wyniosłam z pracy w tej jednej placówce.

    Odpowiedz
  • hanut(2014-01-23 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    A świętoszek gowinek gdzie się schował? Przecież to on za to odpowiada. Pewnie będzie teraz głupa palił.

    Odpowiedz
  • 11alek(2014-01-23 20:21) Zgłoś naruszenie 00

    doręczyciele pism sądowych żądają okazania dowodu osobistego to jest o.k ale również wpisują numer d.o co jest niezgodne z prawem

    Odpowiedz
  • pixel(2014-01-23 19:00) Zgłoś naruszenie 00

    prezio Brzoska to cwaniaczek pierwszej klasy. mitoman i kłamca.
    wytoczył kiedyś firmie w której pracowałem sprawę o odsetki za nieopłacane w terminach faktury . faktury które były dostarczane 2 tygodnie po upływie terminu płatności. podpierał się w sądzie niewłaściwą umową. a żądał odsetek z kosmosu.

    Odpowiedz
  • adam(2014-01-23 17:24) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli dzieje się to, co przewidywałem, że będzie się dziać. Cyrk na kółkach. Podejrzewam, że ilość ludzkich tragedii się zwiększy wielokrotnie, np nie dostarczone pismo z e-sądu, termin odwołania mija i masz pozamiatane. Kochana Polska jak ja nienawidzę tego państwa.

    Odpowiedz
  • tomo(2014-01-23 15:07) Zgłoś naruszenie 00

    PGP ( czyli Inpost ) nie przygotowali się logistycznie do tego kontraktu . To sdandard w wykonaniu prezesa Rafała Brzozki i jego podwładnych w takich słkach jak PGP . Ofertę która przedsyawiła PGP nawet dobrze nie skalkulowali , standardowo dajmy najnizsza cenę a potem jakos to będzie ( tak rozkreca każdy produkt w INPOST .Doreczyciele sa łapani z ulicy , gdyż niek nie chce u nich pracować i efekty widać ...czekałem na to az wszystko pieprznie... no i mamy ...A prezes Brzozska za chwilę otrzyma nagrodę za innowacyjny biznes ...hehe...

    Odpowiedz
  • Internauta(2014-01-23 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    Dla mnie w tym wszystkim porażająca jest arogancja i hipokryzja władzy, która uwidacznia sie na tym przykładzie w sposób modelowy. Z jednej strony, wszyscy wysocy urzędnicy państwowi krytykują pracodawców za umowy śmieciowe, a tymczasem sami dają zlecenie firmie zorganizowanej właściwie całościowo w sposób śmieciowy - bez własnych siedzib i pracowników. Niestety, ale obawiam się, że rynkiem pracy rządzą reguły podobne jak pieniądzem - lepszy jest wypierany z rynku przez gorszy.

    Odpowiedz
  • młody(2014-01-23 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    ad dwed

    Pełna zgoda!!! Ostatecznie zmiana operatora i tak skróci czas postępowań o co najmniej 1/3.Gowin na prezydęta!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane