Minister przepyta prezesa sądu z każdej toczącej się sprawy. Sędziowie: to atak na naszą niezawisłość

autor: Małgorzata Kryszkiewicz22.01.2014, 07:35; Aktualizacja: 27.01.2014, 09:53
Historia sporu

Historia sporuźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Szef resortu sprawiedliwości będzie miał zagwarantowane ustawowo prawo zaglądania do akt każdej toczącej się sprawy. Uzyska także uprawnienie do odpytywania prezesa sądu z każdego toczącego się postępowania

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • wojtek(2014-01-27 18:19) Zgłoś naruszenie 00

    Łajzy czemu usuneliście mój komentarz.

    Odpowiedz
  • młody(2014-01-23 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    ad 34

    Ale masz jazdęęęęęę!!! Po czym to?

    Odpowiedz
  • Interes korporacyjny ponad wszystko(2014-01-23 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Minister nie musi znać prawa. On sam jest prawem które stanowi, a jego nieomylność powinna budzić zachwyt. Adolf i Józef mieli swoich ministrów którzy dobrze to rozumieli i dlatego nimi zostali!

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-01-23 09:31) Zgłoś naruszenie 00

    Tak Dsf , tyle że tu chodzi o to , aby minister nie umywał łapek wycierając sobie oblicze jakąś ustawą , która go "zwolniła" od odpowiedzialności , tylko wpisał się na listę przestępców (albo przestępców rozliczył) - ot tak , do kompletu .
    Przy stosownej lustracji i innych rozliczeniach - jak znalazł .

    Odpowiedz
  • młody(2014-01-23 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe czy za PO doczekamy się wytycznych SN-u, choć znając zapędy MS-u pewnie wytyczne byłyby od nich. Zawsze paru kolesi miało by robotę.

    Odpowiedz
  • Wołk(2014-01-23 07:34) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejny odcinek radosnej twórczości sędziego na etacie urządniczym i z poborami przekraczającymi pensje Prezydenta RP - Hajduka.

    Odpowiedz
  • dsf(2014-01-22 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    Skąd to oburzenie ?
    Pan Minister chce po prostu zalegalizować to, za co dyscyplinarnie skazany został sędzia Milewski z Gdańska.
    Sprawa nie po myśli władzy ? No to telefon do przyjaciela, krótkie odpytywanko przez Ministra i sędzia będzie wiedział co dalej robić.

    ...a gawiedź się cieszy, że "łańcuchowym" śrubę dokręcają. Wam dokręcają pacany, wam dokręcają !!!

    Odpowiedz
  • na każdym kroku tylko szok, szok, szok....(2014-01-22 22:42) Zgłoś naruszenie 00

    Lepiej by się stało, gdy to e-sady były pod stałą kontrolą.Bo wszczynają one sprawę bez dowodów w sprawie. Wystarczy, że Powód coś tam sobie napisze w Pozwie, a e-sąd już ściga Pozwanego. szok!
    Poza tym: dlaczego e-sąd nie chce przysłać kopii Pozwu o zapłatę wraz z uzasadnieniem i Nakazu zapłaty i w tej sprawie odsyła do internetu lub do Sądu Rejonowego, by ten ściągnął z internetu te dokumenty???!!! Przecież nie każdy obywatel tego kraju posiada internet, i każdy obywatel tego kraju nie powinien być zmuszany do udania się do Sądu Rejonowego, gdy sprawę prowadził e-sąd w Lublinie! To na e-sądzie ciąży obowiązek przesłania dokumentów w sprawie! A robi nam łaskę. I na dodatek trzeba tę sprawę monitować, bo e-sąd nie reaguje na pisma.
    Szok! Najlepiej stałoby się, gdyby te e-sądy całkowicie zlikwidować, bo w niczym one nie pomagają. Wręcz przeciwnie: utrudniają nam tylko życie.

    Odpowiedz
  • Zwykły obywatel(2014-01-22 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    Czy w Polsce już naprawdę wszyscy politycy upadli na głowy ? To się w głowie nie mieści co oni wyprawiają. To instancyjność już nie wystarcza ? Teraz jednak muszą za rękę kierować sędziami ? To już koniec demokracji. Takie rzeczy tylko w dyktaturach. Dla jasności nie jestem sędzią, prokuratorem ani adwokatem. Sąd widuję z ulicy. Nie wyobrażam sobie jak i co to znaczy, że minister ( polityk rządzącej w danym czasie obcji !!! ) będzie mógł przepytywać prezesa z każdej sprawy.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-01-22 18:28) Zgłoś naruszenie 00

    Niezawisłość w "rozumieniu" łańcuchowych przebierańców , to bezkarność w okradaniu pospólstwa i uwłaszczaniu się na jego dotychczasowym dorobku -
    tak prywatnym , jak i państwowym . I ścisła kolaboracja z elementem kryminalnym - też . Z każdym zresztą elementem , z którym tzw. brać prawnicza pozostaje w swoistej , przestępczej mikoryzie .
    Zalecam pani Zawiedzionej dzisiejszy artykuł pana Tomasza Parola na "3obieg" - w temacie tej niezawisłości , a jakże - również .

    Odpowiedz
  • Samson(2014-01-22 17:18) Zgłoś naruszenie 00

    Ja zwykle Witalis, popieram. Ale Minister powinien zacząć kontrole, począwszy od WAGi naruszeń w tych sprawach. Na pierwszym miejscu jest naruszanie elementarnych zasad sprawiedliwości, niestety przez SN, w sprawach reprywatyzacyjnych.Proszę przeczytac ostatnie wyroki z tej dziedziny. To istny przykład zwykłej retoryki, połączony z relatywizmem w obronie interesów, no właśnie kogo ???

    Bo SN staje w obronie istnienia reformy rolnej, tak jakby ona NADAL OBOWIĄZYWAŁA !!! A do tego dochodzą karkołomne interpretacje językowe i pojęciowe, określeń użytych w dekrecie z 1944 r. i w rozporządzeniu wykonawczym z 1945 r.

    To trzeba przeczytać Panie Ministrze, a najlepiej UPOWSZECHNIĆ znajomość takich "prawnych" kwiatków !!!

    Odpowiedz
  • Witalis(2014-01-22 17:05) Zgłoś naruszenie 00

    A też czym innym jest kontrola, a czym innym nadzór.
    Bo to pierwsze oznacza zapoznanie się ze sprawą, a to drugie - ingerencję.
    Zapoznanie się ministra jest kontrolą, a nie nadzorem! Dobrze o tym powinniście wiedzieć.

    Odpowiedz
  • Witalis(2014-01-22 16:51) Zgłoś naruszenie 00

    A jak zapoznanie się przez ministra z aktami sprawy, na skutek skargi strony, miałby naruszać niezawisłść lub niezależność sędziowską?
    Czy w sekretariatach wydziałowych osoby niebędące sędziami, jak też sędziowie nieprowadzący sprawy, nie mają możliwości przeglądania akt? Po takim przejrzeniu ślad nie pozostaje.

    A taka masowa dezaprobata wobec wszelkich prób kontroli waszej pracy musi budzić podejrzenia, zwłaszcza, że ukuliście sobie zupełnie jawnie "prawo" uznawania wybranych przepisów za niewiążące, nie mające znaczenia normatywnego (określane jako "instrukcyjne"), czy powszechnie unikacie odpowiedzialności w przypadkach przekłamywania faktów w rozpoznawanych sprawach.

    Co wy, sędziowie, rozumiecie przez pojęcia "niezawisłość" i "niezależność"? Bo mam wrażenie, że za dużo sobie wyobrażacie.

    Odpowiedz
  • zawiedziona(2014-01-22 16:35) Zgłoś naruszenie 00

    Niech ktoś mi powie czy to jest NIEZAWISŁOŚĆ?
    Demolowanie loggi członkowi spółdzielni , materiał jego , praca jego. Czy to jest niezawisłość czy złodziejstwo w biały dzień. Człowiek docieplił balkon a sąd kazał zdemolować wszystko i gruz wywieść na wysypisko śmieci.
    Czy to jest NIEZAWISŁOŚĆ i Co ONA OZNACZA?

    Odpowiedz
  • stary_warszawiak(2014-01-22 16:03) Zgłoś naruszenie 00

    "Sędziowie: to atak na naszą niezawisłość" - to oczywiste, ale jak czytam czy słucham o "niezawisłości" polskich sędziów i prokuratorów, a jednocześnie obserwuje wyniki owej "niezawisłości" to kartofle mi gniją w piwnicy, a nóż sam się w kieszeni otwiera - jak się kiedyś mówiło w Warszawie.

    Odpowiedz
  • asesor(2014-01-22 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    Strach im d..e ściska że przychodzi czas rozliczeń. Skończy się dorabianie na cudzej krzywdzie. Trzeba to zrobić jak najszybciej.

    Odpowiedz
  • sędziwka(2014-01-22 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    A czego się tak boicie państwo sędziowie? Przecież podobno pracujecie super wspaniale za głodowe pensje. I prawo znacie doskonale i także samo doskonale je stosujecie? Nie rozumiem, dlaczego nie chcecie się pochwalić ministerstwu, jak świetnie pracujecie?

    Odpowiedz
  • toja(2014-01-22 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    No, nareszcie! A państwo sędziostwo nie mieszajcie ludziom w głowach i nie mylcie podstawowych pojęć; niezawisłość a jakość pracy. Od niewłaściwego wyroku jest odwołanie, a chamstwo sędziów na rozprawach,notoryczne nie czytanie akt, lenistwo itp to są sprawy niezależne od niezawisłości i za to trzeba sędziów wziąć ostro za twarz.
    A wgląd do akt da jasny obraz tendencyjności i rzekomej "sprawiedliwości" sędziów. I niekoniecznie wkraczając w ich niezawisłość będzie można ocenić poziom merytoryczny pracowników. Bo dotąd sędziowie są poza jakąkolwiek kontrolą, a tak być nie może!!! Nie jestem z branży prawniczej, ale tak się składa, ze miałam bardzo wiele spraw sądowych w różnych sądach i muszę stwierdzić, że to, co tam się dzieje woła o pomstę do
    nieba. 3/4 sędziów pogoniłabym do łopaty, bo ich poziom intelektualny i moralny to tragedia.

    Odpowiedz
  • abc(2014-01-22 13:40) Zgłoś naruszenie 00

    Hej! Na jaką niezawisłość? Czy niezawisłość kiedykolwiek była?

    Odpowiedz
  • marta(2014-01-22 13:21) Zgłoś naruszenie 00

    Ktoś te akta sprawy powinien czytać- jest to przecież materiał dowodowy. Sędziowie tego nie robią . Dlatego proces sądowy ciągnie się w nieskończoność i jest kompletnym bałaganem , wiąże się też z ogromnymi kosztami nie wiadomo po co poniesionymi skoro swoje orzeczenia wcale nie opierają na aktach sprawy a na swoim widzimisie . Jak osobnika łamiącego prawo , stronniczego można w ogóle nazywać sędzią czy prokuratorem? Jak olbrzymie koszty ponosi społeczeństwo przez ich szkodliwą "pracę"?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane