Sądownictwo: staż referendarski musi zniknąć. Kiedy?

autor: Małgorzata Kryszkiewicz18.11.2013, 07:42; Aktualizacja: 18.11.2013, 08:51
Zdaniem KRS zniesienie stażu referendarskiego jest konieczne, gdyż nie ma możliwości zapewnienia wszystkim absolwentom aplikacji sędziowskiej stanowiska referendarza sądowego

Zdaniem KRS zniesienie stażu referendarskiego jest konieczne, gdyż nie ma możliwości zapewnienia wszystkim absolwentom aplikacji sędziowskiej stanowiska referendarza sądowegoźródło: ShutterStock

Aplikacja sędziowska zostanie skrócona o trwający 18 miesięcy staż referendarski i będzie trwała 30 miesięcy – takich zmian w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury chce grupa posłów PO. Ich projekt znalazł poparcie wśród członków Krajowej Rady Sądownictwa.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • :)(2013-11-18 09:24) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedy? Kiedy znikną referendarze!
    Głupota i nieodpowiedzialność musi zniknąć. Kiedy? I tu odpowiedź może być zaskakująca. Wtedy niewielu ludzi zostanie na naszej planecie. Ale żyć będą w zgodzie z prawem. Prawem natury zmuszający do dania o nią! A proces się rozpoczął i zatrzymać się nie da.

    Odpowiedz
  • iudica(2013-11-18 10:52) Zgłoś naruszenie 00

    chyba nic nie zrozumiałeś z tego tekstu, polecam przeczytać ponownie.

    Referendarze nie znikną, zresztą bez nich polskie sądy w miesiąc zapchałyby się na amen (ta nieliczna grupka rozpoznaje ok. połowy wszystkich spraw jakie wpływają do sądów). Znika jedynie staż referendarski na aplikacji, i to tylko dlatego, że zwyczajnie brakuje pieniędzy.

    Odpowiedz
  • sprawiedliwiusz(2013-11-18 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    Nie dlatego że brakuje pieniędzy, tylko dlatego że staż referendarski na którym aplikant zostanie zatrudniony jako ref na czas nieokreślony jest sprzeczny z konstytucją, tj. zasadą równego dostępu do zawodu. Tak RPO.
    Nadto stażysta referendarz pozostający w stosunku służbowym z Dyrektorem Kssip nie może orzekać, gdyż narusza to standardy praworzadności. Po trzecie zaś. Brakuje pieniędzy żeby powiększać liczbę referendarzy.

    Odpowiedz
  • :((((2013-11-18 15:43) Zgłoś naruszenie 00

    i co na to aplikanci ? znowu zrobili ich w jajo ...

    Odpowiedz
  • szu(2013-11-18 16:25) Zgłoś naruszenie 00

    Zróżnicowanie sytuacji starych i nowych aplikantów w projekcie nowelizacji jest także w zakresie umożliwienia absolwentom KSSiP zatrudnienia na stanowisku referendarza bez przeprowadzania konkursu. W efekcie prawie wszystkie wolne etaty referendarzy przypadną absolwentom KSSiP co jest nie do pogodzenia z zasadą równości w zatrudnieniu. Niech otrzymują stanowiska asystentów sędziów bez konkursu, bo rzeczywiście w porównaniu z osobami świeżo po studiach mają wyższe kwalifikacje i przymus pracy w sądownictwie, ale promowanie ich również w odniesieniu do stanowisk referendarskich kosztem osób po dawnej aplikacji sądowej nie powinno mieć miejsca ponieważ nie znajduje żadnego uzasadnienia. Podobnie jak w przypadku długości stażu wymaganego, aby ubiegać się o stanowisko sędziego, na co słusznie zwróciła uwagę KRS.

    Odpowiedz
  • little_horn(2013-11-18 16:36) Zgłoś naruszenie 00

    Likwidacja stażu nie jest ani po to aby zmniejszyć koszty aplikacji, ani też po to aby wyrównać szanse aplikantów sądowych z sędziowskimi. Zapewne ani szu ani sprawiedliwiusz nie przeczytali projektu, o którym tu piszą, bo w projekcie tym zamiast stażu jest przewidziany etat (referendarza, albo asystenta). Aby zmniejszyć koszty aplikacji też nie trzeba likwidować stażu. Minister sam określa ile osób może przyjąć na aplikację i wystarczy, żeby zamiast 100 osób przyjął 40 i etatów wystarczyłoby i dla aplikantów sądowych.
    Więc powstaje pytanie po co ta zmiana? Odpowiedź jest prosta - po nic. Kilku posłów wpadło na pomysł i walnęli taki projekt, że tylko ręce załamać.

    Odpowiedz
  • sprawiedliwiusz(2013-11-18 17:14) Zgłoś naruszenie 00

    Ale to nie projekt poselski de facto, bo opracował go MS. Projekt nie mógł przejść przez rząd bo MF żądał uregulowania też finansów kssip, który jak wiadomo w obecnej postaci jest rajem finansowym dla delegowanych tam sędziów. Dlatego też idzie taki projekt jako poselski ale za to okrojony w stosunku do wersji rządowej.

    Poznać to po uzasadnieniu projektu, gdzie MS celowo pominął sprawę niekonstytucyjności stażu i wszelkiego pierwszeństwa dla kssip, jakie zarzucił w lipcu tego roku RPO. Proponuj za to w dalszym stopniu uprzywilejowanie oraz utrzymanie dla tego roku aplikantów stażu.

    obie propozycje równie niekonstytucyjne jak sam staż.

    Odpowiedz
  • aplikantka po starej aplikacji sądowej(2013-11-18 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    To niedopuszczalne, że osoby, które odbyły aplikację sądową na starych zasadach są dyskryminowane w dostępie do zawodu referendarza sądowego. Aplikanci KSSIP dostają te intratne posady z pominięciem procedury konkursowej, a dawni aplikancie muszą się o nie ubiegać w konkursach, których to konkursów od kwietnia nie ma bo etaty są blokowane dla aplikantów z KSSIP. To jawna dyskryminacja w dostępie do zawodu referendarza. Pomimo interwencji RPO, który zażądał od Ministerstwa podjęcia stosownych działań mających na celu usunięcie dyskryminacyjnych rozwiązań w projekcie (de facto rządowym, a nie poselskim) zapisano pierwszeństwo. Mam nadzieję, że RPO podejmie w razie potrzeby dalsze kroki

    Odpowiedz
  • dawny aplikant sąd.(2013-11-18 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    pierwszeństwo zamiast stażu ref. bez konkursu dla nowych aplikantów narusza uprawnienia dawnych aplikantów sądowych i innych uprawnionych w tym aplikantów referendarskich, którzy nie mogą zostać referendarzami sądowymi absurd !!!1 Ministerstwo od kwietnia 2013 roku blokuje konkursy na referendarza ofiarowując etaty za 4000 zł nowym aplikantom odbierając możliwość ich uzyskania dawnym aplikantom, naruszając tym samym nasze uprawnienia i nie reaguje na pisma Rzecznika Praw Obywatelskich udając że nie wie o co chodzi. Ale nie poddamy się bez walki

    Odpowiedz
  • xyz...(2013-11-18 18:37) Zgłoś naruszenie 00

    jestem ciekawa kiedy wypłyną pierwsze pozwy o odszkodowanie osób po strych aplikacjach za nierówne traktowanie i kiedy pierwsze postępowania z udziałem tych referendarzy-stażystó okażą sie nieważne?

    Odpowiedz
  • Sprawiedliwiusz(2013-11-18 18:38) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z Szu. To oczywista oczywistość, dziwne że jakoś uszło to KRS-owi. Ważne by projektowana ustawa była opracowana zgodnie ze standardami konstytucyjnymi. Tędy najpewniejsza droga.

    Odpowiedz
  • frustrat(2013-11-19 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    ... ja proponuję miesięczny staż w ministerstwie sprawiedliwości ... ciepło, przytulnie, miłe towarzystwo i blisko "sprawiedliwości"

    Odpowiedz
  • Nikita(2013-11-19 12:19) Zgłoś naruszenie 00

    Staż referendarski w postaci dającej pierwszeństwo aplikantom KSSiP był i jest niekonstytucyjny. Ktokolwiek to wymyślił, powinien dostać dożywotni zakaz mieszania się w sprawy państwowe, a w szczególności sądownictwa, bo nie ma pojęcia, o co chodzi w zasadzie równości wobec prawa.

    Skoro aplikanci KSSiP są tak wspaniali, jak ich dyrekcja tej szkoły przedstawia, niech staną w konkursie. Ale takim sprawiedliwym, bez zaznaczania na liście, kto jest aplikantem, a kto asystentem po egzaminie, jak to miało miejsce na egz. sędziowskim w tym roku.

    Odpowiedz
  • greg(2013-11-19 14:09) Zgłoś naruszenie 00

    Uprzywilejowanie aplikantów KSSiP w dostępie do zatrudnienia na stanowisku referendarza sądowego jest ewidentnie niekonstytucyjne. W toku legislacji również może się wiele wydarzyć.
    Proponowane zmiany co do zasady zmierzają w dobrym kierunku, ale są chaotyczne i razi w nich chęć utrzymania przez KSSiP swojej pozycji (sensu utworzenia)

    Odpowiedz
  • Raf(2013-11-19 16:22) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety w mojej opinii obie strony mogą się czuć oszukane. KSSiP miał być rozwiązaniem, który zapewni dopływ wykwalifikowanej kadry dla wymiaru sprawiedliwości. Jak wyszło wszyscy widzą. Osoby po "starej" sądówce także dostały... po tylnej części ciała. W pierwszym wypadku, po powtórce wiedzy w ławce szkolnej KSSiPu wysyła się absolwentów tejże instytucji na stanowiska referendarskie, które w mej skromnej opinii, do zawodu sędziego należycie nie przygotowują. W drugim wypadku znów coś młodym obiecano i słowa nie dotrzymano - udaje się, że problem nie istnieje. Efekt tego jest taki, że na awans do zawodu oczekują dwie grupy równie sfrustrowanych i rozczarowanych młodych ludzi, którzy mieli (mają) być przyszłością polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    Niestety ekspreyment o nazwie KSSiP się nie powiódł a na usta przychodzi popularne w internecie stwierdzenie: "Kowalski, dobra robota. Jest ... ale stabilnie" (stabilnie dla wykładowców KSSiP).
    Ostatnio słyszałem żart dwóch studentów czekających przed katedrą na zajęcia: "kto to jest referendarz? Taki fr...j, któremu obiecano, że kiedyś będzie sędzią"...
    Czarno widzę przyszłość polskiego sądownictwa...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane