Obniżenie opłaty za zastępstwo procesowe przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów wywołało skutek odwrotny do zamierzonego: stowarzyszenia generują jeszcze więcej pozwów o uznanie klauzul za niedozwolone.
Chodzi o wprowadzone w połowie lutego tego roku zmiany w rozporządzeniach ministra sprawiedliwości regulujących opłaty za czynności radców prawnych oraz za czynności adwokatów. Obniżyły one minimalne stawki zastępstwa procesowego w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone – z 360 zł do 60 zł. Miało to doprowadzić do ograniczenia liczby pozwów składanych przez podmioty (przede wszystkim stowarzyszenia), których głównym celem jest zarabianie na kosztach zastępstwa procesowego. To jednak nie zniechęciło nieuczciwych organizacji do uprawiania tego typu procederu, a wręcz przeciwnie: podziałało na nie jak płachta na byka.
– Obniżenie stawki zastępstwa procesowego z 360 zł do 60 zł zwiększyło liczbę pozwów, bo mecenasi/stowarzyszenia znajdują sobie wielu mocodawców i składają identyczne powództwa w imieniu każdego z nich – twierdzi Michał Strzelecki, radca prawny prowadzący własną praktykę w Warszawie.