Jak absurdalne przepisy utrudniają pracę adwokatom

autor: Anna Krzyżanowska04.11.2013, 09:28; Aktualizacja: 04.11.2013, 13:39
Sąd zwrócił pismo wraz z kopertą, w której tkwił niewyjęty dowód nadania listu poleconego

Sąd zwrócił pismo wraz z kopertą, w której tkwił niewyjęty dowód nadania listu poleconegoźródło: ShutterStock

Za ustawowymi obowiązkami nakładanymi na adwokatów powinny iść stosowne uprawnienia. Niestety tak nie jest – twierdzą prawnicy i wyliczają błędne, kuriozalne i nielogiczne rozwiązania ustawowe.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • mecenas(2013-11-04 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    "Wystarczyłoby zobowiązanie pełnomocnika do poinformowania sądu w piśmie procesowym, iż wysłał innym pełnomocnikom odpisy pism z załącznikami. Nieprawdziwość takiego oświadczenia rodziłaby nie tylko skutki procesowe w postaci zwrotu pisma, lecz także odpowiedzialność dyscyplinarną pełnomocnika – poddaje pomysł mec. Dębowski."

    Proste i eleganckie. Sami potrafimy przypilnować, czy dostaliśmy odpis pisma - nie ma potrzeby angażowania czasu Sądu w sprawdzanie tego.
    No ale - państwo stosuje zasadę ograniczonego zaufania.

    Odpowiedz
  • Adam(2013-11-04 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    Pan mec. Dębowski chyba się zagalopował z tą odpowiedzialnością dyscyplinarną, to ta która nie działa w korporacji w ogóle. W ubiegłym roku podczas rozprawy adwokat w sposób rażący nadużył słowa wobec kolegi adwokata i strony przeciwnej, złożyłem skargę do ORA, ano minął już rok i cisza w sprawie, a żeby było jeszcze zabawniej ten obwiniony adwokat w ostatnich wyborach został wybrany na członka rady, no tak zapewne skarga leży sobie gdzieś w kącie a ty człeku możesz sobie pisać do woli bowiem w korporacji nikt takimi bzdetami zajmować się nie będzie. Tylko jest jedno ale, w licznych artykułach czytam wypowiedzi adwokatów jak to oni są wrażliwi na opinię, jak dbają o prestiż swojego zawodu, tylko że takie stwierdzenia nijak się mają do rzeczywistości.

    Odpowiedz
  • Mecenas(2013-11-04 17:58) Zgłoś naruszenie 00

    I musiałeś Adamie bronić honoru adwokata? Jakie to szlachetne. A ten obrażony kolega adwokat coś zrobił, czy tu tak sam z siebie?

    Odpowiedz
  • Amba(2013-11-04 19:29) Zgłoś naruszenie 00

    Adam chciał w ten sposób wygrać sprawę bo zapewne obwiniony adwokat był po przeciwnej stronie i Adam nie miał innych argumentów. Teraz takie czasy. Adwokata, człowieka wykształconego, smaga się batem i chłosta. Sąd chętnie też się do tego przykłada i lubi np. odmówić zasądzenia kosztów, albo nie przyjmuje pisma żeby zamknąć mu usta. Wolność słowa jest ale nie dla adwokatów.

    Odpowiedz
  • smok(2013-11-05 07:42) Zgłoś naruszenie 00

    Nie dziwota, sprawę mogli umorzyć. Adam nie był pokrzywdzonym, stąd go nie informowano. A adwokaci pewnie skorzystali z dziekańskiej mediacji i rozeszło się po kościach. Poczytajcie kodeks etyki o rozwiązywaniu sporów między adwokatami.

    Odpowiedz
  • o(2013-11-05 07:55) Zgłoś naruszenie 00

    Już dawno obowiązek ten wydawał się chybiony nie tylko adwokatom sądzę, zwłaszcza że na pocztach nie mają ksero dlaczego choćby na te kserowania, nie masowe ? i trzeba min chodzić lub biegać tam i z powrotem kserować, uwierzytelniać, tracić czas, stać w kolejkach (te obecnie chyba tylko w służbie zdrowia przynajmniej w większości niestety placówek i czasami na poczcie, ale to chore jak...!), denerwować się itp., jakby pomysłodawca tego rozwiązania chociaż parę razy był tak ganiany to zapewne zmieniłby zdanie, ale jak mówią każdy kij ma dwa końce, jeden to może dochody dla poczty, a drugi ...?, np. postulat w komentarzu nr 1 wydaje się rozsądny "Wystarczyłoby zobowiązanie pełnomocnika do poinformowania sądu w piśmie procesowym, iż wysłał innym pełnomocnikom odpisy pism z załącznikami”, podobnie ocenić można roznoszenie poczty przez listonoszy w godzinach, w których większości ludzi nie ma, może lepiej zmienić przepisy, by wrzucali do skrzynek wszystko, przynajmniej na prośbę/wniosek adresata chyba to lepsze rozwiązanie, niż bieganie lub dojeżdżanie na pocztę po niemal każdą pocztę, większość obywateli przecież odbiera wszelką korespondencję, ci co nie chcą z różnych powodów i tak nie odbiorą i mało kto sobie z tym jak na razie poradzi nawet i tylko sąd też, ewentualnie rozważyć można, czy listonosze mogą dostarczaćpocztę późnym popołudniem, ok. nocy, może za większe pieniądze ?

    Odpowiedz
  • mecenas(2013-11-05 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    Amba, jeżeli adwokat nie potrafi złożyć pisma w sądzie, to kiepski z niego pełnomocnik.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Onion(2013-11-05 16:52) Zgłoś naruszenie 02

    Moze aplikanci by doreczali pisma w ramach praktyk?

    Odpowiedz
  • t.(2014-01-17 12:42) Zgłoś naruszenie 11

    mam lepszy pomysł. niech pisma doręczają klienci

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane