Kodeks spółek handlowych (k.s.h.) rozróżnia uprzywilejowanie wspólnika w spółce z o.o. od uprzywilejowania udziałów. O uprzywilejowaniu wspólnika mowa jest w art. 159 k.s.h. Natomiast kwestie związane z uprzywilejowaniem udziałów reguluje przepis art. 174 par. 2 k.s.h.

Wspólnik może uzyskać szczególne – a więc przyznane właśnie jemu osobiście prawa – tylko wtedy, gdy tak stanowi umowa spółki z o.o. Nie ma przy tym przeszkód, żeby takie szczególne uprawnienie zostało przyznane wszystkim wspólnikom. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby ta szczególność uprawnień polegała na modyfikacji praw, które należą do standardowych, zwykłych uprawnień przyznawanych wszystkim wspólnikom w ustawie (wyrok Sądu Najwyższego z 20 listopada 200 3 r., sygn. akt III CK 93/02).

Szczególne korzyści, przyznane wspólnikowi, należy pod rygorem bezskuteczności dokładnie określić w umowie spółki z o.o. Określenie owych korzyści musi być dokonane w sposób niebudzący wątpliwości co do zakresu uprawnień, jak i co do tożsamości wspólnika, np. poprzez imienne wskazanie go w umowie spółki. Umowa spółki może m.in. przyznawać jednemu ze wspólników uprawnienie do powoływania członka zarządu. Przyznane w ten sposób wspólnikowi uprawnienia należą do jego uprawnień osobistych i mają charakter niezbywalny.

Odmiennie przedstawia się status udziałów uprzywilejowanych. Uprawnienia związane z takimi udziałami również należy precyzyjnie określić w umowie spółki. Jednak z uwagi na swoją akcesoryjność uprawnienia te przechodzą na inną osobę wraz z przejściem prawa własności udziałów. Ustawa nie wprowadza przy tym obostrzenia – w przeciwieństwie do przepisów dotyczących uprzywilejowania wspólnika – że określenie przywileju związanego z udziałem powinno być dokładne, pod rygorem bezskuteczności wobec spółki z o.o.

Anna Bajerska