Jeżeli umowa spółki nie reguluje tej kwestii, to obowiązują zasady wynikające z kodeksu spółek handlowych (k.s.h.). Z pierwszej z nich – będącej regułą – wynika, że w sytuacji przedstawionej w pytaniu nowy członek zarządu nie kontynuuje kadencji poprzednika, lecz rozpoczyna własną. Oznacza to, że z reguły skończy się ona później niż kadencje pozostałych członków organu.

Zatem z biegiem czasu kadencje wszystkich członków zarządu danej spółki z o.o. będą się ze sobą rozmijały. Zwłaszcza wówczas gdy umowa spółki przewiduje, że jej zarząd musi się składać z określonej bądź minimalnej liczby członków, np. pięciu. Wakat w składzie zarządu trzeba wtedy natychmiast uzupełnić, gdyż w przeciwnym wypadku zarząd – jako kadłubowy, czyli nie w pełni obsadzony – nie ma prawa wykonywać żadnych funkcji, a spółka narażona jest na powołanie kuratora. Dopiero uchwała wspólników spółki z o.o. odwołująca wszystkich członków zarządu i powołująca w całości nowy zarząd może przywrócić jednolity bieg kadencji.

Poza opisanym rozwiązaniem k.s.h. pozwala też na zastosowanie jednej wspólnej kadencji dla całego zarządu spółki z o.o. Wtedy w przypadku odwołania, rezygnacji lub śmierci jednego z jego członków jego następca kontynuuje niejako kadencję poprzednika. Powoływany jest tylko na okres do upływu wspólnej kadencji całego zarządu spółki z o.o. Zatem kadencja zawsze kończy się identycznie dla wszystkich członków organu. W takiej sytuacji łatwiej ocenić, jaki jest aktualny skład zarządu i czy organ ten jest należycie obsadzony. Wiadomo też, kiedy należy na nowo powołać cały zarząd. Powinno to nastąpić po upływie jego wspólnej kadencji. Żeby móc stosować w spółce drugi z opisanych wariantów, umowa spółki musi wyraźnie przewidywać, że członków zarządu powołuje się na okres wspólnej kadencji.

Hubert Szperl, adwokat, wspólnik kancelarii NWS Adwokaci Nowina-Witkowski, Szperl i Wspólnicy