Reforma KPK: adwokat od pierwszego przesłuchania to oblig

autor: Piotr Szymaniak02.10.2013, 07:48; Aktualizacja: 04.10.2013, 15:27
prawnik

Adwokaci narzekają, że wśród policjantów nierzadko panuje przeświadczenie, że zadaniem obrońcy jest utrudnianie i spowalnianie biegu postępowaniaźródło: ShutterStock

Reforma procedury karnej, która czeka już na podpis prezydenta, nie realizuje standardów zaakceptowanych przed miesiącem na forum UE.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • emeryt(2013-10-02 09:01) Zgłoś naruszenie 00

    Nowy kodeks postępowania karnego został poddany ostrej krytyce przez Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu.Warto przeczytać ich stanowisko.

    Odpowiedz
  • kamlot(2013-10-02 09:52) Zgłoś naruszenie 00

    Najciekawszy przypadek z jakim spotkałem się, gdzie osoba podejrzana została pozbawiona do obrony, to sytuacja, w której cwaniactwo policji przekroczyło wszelkie granice.
    Osoba podejrzana w dniu zatrzymania skontaktowała się ze swoim adwokatem, którego od razu ustanowiła jako pełnomocnika w sprawie. Pełnomocnik skontaktował się (telefonicznie) z policją i zgłosił swój udział w sprawie i wniósł o informowanie go o wszelkich czynnościiach i zastrzegł w nich swój udział. Adwokat dowiedział się, że przesłuchanie zatrzymanego odbędzie się następnego dnia rano o godzinie 08:00 na komendzie. Adwokat oczywiście poinformował policję, że stawi sie na przesłuchaniu swojego mandanta. Następnego dnia przed wyznacozną godziną na komnedzie stwaił się adwokat, lecz został poinformowany, że zatrzymany został przesłuchany o godzinie 07:00, a w protokole przesłuchania nie zaznaczono, że wnosi o udział w przesłuchaniu adwokata.

    Odpowiedz
  • karmi(2013-10-02 10:06) Zgłoś naruszenie 10

    przesłuchania przez Policję powinny być nagrywane, choć jak będą chcieli to i w toalecie manto spuszczą i zastraszą zatrzymanego, a sędziowie i tak nie uwierzą że funkcjonariusz publiczny wymusił biciem przyznanie, bo przecież to oczywiście jedynie "linia obrony" (ukochane słowa sędziów),

    Odpowiedz
  • wjw(2013-10-02 10:35) Zgłoś naruszenie 00

    A nagrywanie to na Policji a nie w sądach. Opisane wyżej "przypadki" to na Policji codzienność.
    Na świadka oskarżenia często Policja bierze informatora który potem na czas procesu znika.

    Odpowiedz
  • Scypio(2013-10-02 14:58) Zgłoś naruszenie 10

    Papugom się marzy łatwa i wcale niemała kasa z pieniędzy podatników. Może być taka sytuacja że z podatków pokrzywdzonego opłacany będzie obrońca dla złodzieja który go okradł. Jeszcze raz potwierdza się teza że podejrzany to gość, dla niego wszystko a pokrzywdzony tylko przeszkadza. To się nazywa sprawiedliwość!

    Odpowiedz
  • Do Scypio(2013-10-03 04:02) Zgłoś naruszenie 00

    Drogi Scypio. Taka sytuacja nie może mieć miejsca, gdyż podatki które płacisz nie są podatkami celowymi. Wszystko wpada do jednej puli, a dysponowanie nią nie jest już zależne od ciebie.

    Swoją drogą zastanawia mnie, czy gdybyś przez zupełny przypadek został oskarżony o popełnienie przestępstwa, to też byś tak narzekał na te tzw. papugi. Wydaje mi się, ze twoje kroki od razu skierowałyby się do Kancelarii Adwokackiej.

    No ale polakowi zawsze wiatr w oczy, a mróz dupę ściska. Aż nie chce się żyć w tym kraju.

    Odpowiedz
  • Gonder(2013-10-03 10:00) Zgłoś naruszenie 01

    Dobrze że dopuścili radców prawnych do obron adwokaci mniej będą mieli kasy i im trochę żal tego.
    Radcy Prawni niedługo wchłoną adwokatów i będzie po kłopocie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • abc(2013-10-09 07:40) Zgłoś naruszenie 00

    wolny... dalej nie rozumiesz. Podatki nie są pieniędzmi podatnika a skarbu państwa (jednego wora). Podatki nie są dobrowolne a przymusowe, nie są "celowe". Redystrybucja środków budżetu państwa jest we władaniu włodarzy tego grajdołku a nie "kowalskiego". To nietrafne poczucie dysponowania przez obywatela środkami z podatków rodzi poczucie "płacenia na coś, na kogoś". Płacisz, bo musisz, a "opłaty" są dysponowane bez twojego słowa "na co pójdą". Im szybciej zrozumiesz tym częściej będziesz czuł się wolny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane