Adwokaci stopniowo tracili monopol na rynku pomocy prawnej. Czeka ich bezrobocie?

24.09.2013, 07:20; Aktualizacja: 24.09.2013, 17:44
Prawnik

Prawnikźródło: ShutterStock

Zmiany prawa spowodowały, że adwokaci w ciągu dekady przestali być monopolistami na rynku pomocy prawnej. Tracąc kolejne pola wyłączności, adwokatura nie dostawała nic w zamian.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (60)

  • Szczęśliwy(2013-09-24 07:41) Zgłoś naruszenie 00

    Sprawiedliwości stało się zadość. Teraz jeszcze czas na notariuszy.

    Odpowiedz
  • bez wolności gospodarczej nie ruszymy z miejsca(2013-09-24 08:07) Zgłoś naruszenie 00

    A dlaczego ma być coś w zamian. Przecież koszty każdego monopolu ponoszą klienci, pozbawiani zysku płynącego z konkurencji usługodawców. Monopole są ustanawiane i interesie monopolisty, po to aby zapewnić maksymalną rentowność inwestycji. Tam gdzie są chętni do prowadzenia biznesu bez monopolu - nie powinno się monopolu ustanawiać, bo nie ma potrzeby zachęcać do podejmowania takiej działalności.
    Świadczenie usług prawnych powinno być całkowicie wolne. Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że korporacje nie mają pomysłu jak wyjść naprzeciw klientom. Usługi prawne w Polsce jakby stanęły w formie przyjętej w okresie międzywojennym i od tego czasu, choć świat popędził do przodu, proponuje się klientom usługi w prawie niezmienionej formie. Jednocześnie państwo rzuca pod nogi kłody tym, którzy takie usługi chcieliby świadczyć, na rynkowych zasadach, według własnego pomysłu.

    Odpowiedz
  • koniec z przywilejami(2013-09-24 08:20) Zgłoś naruszenie 00

    Ma rację numer 1.
    Pamiętacie jak Rymar (prezes NRA), mówił, że z dwójki takich samych kandydatów wybrałby syna adwokata? Hahaha, to była cała adwokatura przed lex Gosiewski...

    Odpowiedz
  • i(2013-09-24 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    chyba żaden z zawodów nie jest tak dostępny i otwarty jak obecnie korporacje prawnicze, liczba przedstawicieli tych zawodów zwiększa się w szybkim tempie, a klienci chyba odwrotnie, jest ich w większości niestety coraz mniej i ubożsi, niektórzy moze bardziej oszczędni, w ubożejącym społeczeństwie i chyba nie tylko w tych profesjach ?, a prawda jest taka, że pieniądze są niezbędne w zasadzie we wszystkim, czy do wszystkiego, co nas otacza, dotyczy, itp., ad. 2 napisał „według własnego pomysłu”, ale jakiego ?, wszędzie są różne uwarunkowania prawne i inne na które większość nie ma wpływu, nie broniąc nikogo „ideału nie było i nie będzie”, zwłaszcza bez wystarczających pieniędzy i to wszędzie,

    Odpowiedz
  • robi(2013-09-24 08:36) Zgłoś naruszenie 00

    Tą wolność widzimy przy praktykach niektórych firm odszkodowawczych. Tu nie chodzi o monopol tylko o gwarancję pewnej minimalnej jakości. Nie dyskutując o wyłączności samorządów, gdzie już jest olbrzymia konkurencja, to każdy prowadzący biznes w pewnych zawodach powinien podlegać kontroli jakości a nie wyłącznie rynkowi. Zawody prawnicze są reglamentowane w każdym kraju UE /i każdym innym/ w obecenj chwili na dużo ostrzejszych warunkach niż w Polsce. Znając te warunki w innych krajach, trzeba powiedzieć wprost, w Polsce jest łatwiej. Ten minimalny poziom wiedzy przez egzamin państwowy powinien być nadal wymagany i to także wobec osób, które wchodzą teraz do zawodów prawniczych bokiem. W nielicznych krajach próbowano pójść drogą żądaną przez biznes i szybko zawrócono z tej drogi z uwagi na niskie komptencje i pogoń wyłącznie za zyskiem, a to nie o to chodzi. Można wprawdzie stosować wysokie zabezpieczenia finansowe, ale wtedy warunek wiedzy zmieni się na warunek finansowy, a to ograniczy jeszcze bardziej i zwiększy udział finasjery i jej zyski. A czasem trzeba przeciw stanąć i wygrać - nie dla pieniędzy.

    Odpowiedz
  • z(2013-09-24 08:59) Zgłoś naruszenie 00

    W ciągu kilku ostatnich lat szybko rozwinął się internet i zjawiska z nim związane. TV, Poczta, gazety, etc. nie dostały nic w zamian, więc pewnie trzeba ograniczyć wstrętny internet :)

    Odpowiedz
  • państwo w państwie(2013-09-24 09:06) Zgłoś naruszenie 00

    „A czasem trzeba przeciw stanąć i wygrać - nie dla pieniędzy.” No siedzę z chusteczką, piękne zdanie, a jakbym jeszcze je usłyszała od adwokata…Ale jeszcze bym chciała żeby było sprawiedliwie i mgr administracji mieli możliwość występowania przed sądami administracyjnymi, no, bo to trochę głupio wygląda, ktoś kończy administracje na wydziale prawa np. UJ czy Wrocławiu, Poznaniu no gdzie kol wiek i nie może stawać przed sądem administracyjnym, nie mówię karnym, bo to jeszcze jakoś wytłumaczyć się da, ale po studiach (administracja), na których prawo administracyjne na wydziałach prawa, jest dokładniej przerabiane niż na prawie, a oprócz tego są też inne gałęzie prawa, no… racjonalnie wytłumaczyć nie umiem.. no mam ktoś mgr administracji, 10 letnią praktykę w tym zdobył w firmie, a sąsiada bronić przed WSA nie może, no nie taktowne. Może zrobić im jakąś taką mini aplikacje, nie wiem, ale głupio to wygląda…

    Odpowiedz
  • bez wolności gospodarczej nie ruszymy...(2013-09-24 09:22) Zgłoś naruszenie 00

    Do robi
    Jaka olbrzymia konkurencja? W moim powiecie (ok. 120 000 mieszkańców działa coś około 5 niewielkich kancelarii) tej 'olbrzymiej konkurencji' nie zauważyłem.
    Jakość kontroluje klient. Podobnie jak klient decyduje o tym jakie jest zapotrzebowanie na określone usługi.
    W wielu krajach (m.in. Włochy, Hiszpania) adwokatem zostaje się wpisując się na listę po studiach prawniczych. I te kraje nie zamierzają tego zmieniać. W wielu krajach (np. skandynawskie) wybór pełnomocnika nie jest niczym ograniczony.

    Kolejna dziwna rzecz w naszym kraju to monopol na zmianę zawodu. Dla przykładu komornik - zajmujący się tylko egzekucją - może się przepisać do innej korporacji. Notariusz - zajmujący się tylko nieruchomościami może zostać radcą prawnym czy adwokatem. Natomiast prawnik pracujący w firmie lub urzędzie - nie może , mimo wieloletniej pracy wpisać się do korporacji radców prawnych, mimo że jego praca jest de facto pracą radcy prawnego - w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nikt chyba nie powie, że praca notariusza albo komornika jest bliższa pracy radcy prawnego niż praca prawnika obsługującego w dziale prawnym jakąś instytucję.
    To pokazuje, o co w istocie chodzi w takiej organizacji rynku.

    Odpowiedz
  • aplikant(2013-09-24 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    do "bez wolności gospodarczej nie ruszymy..."
    A ilu z tych 120.000 mieszkańców korzysta z pomocy prawnej? Prawda jest taka że większość ludzi woli szukać porady w internecie, zwracając się do prawnika kiedy ten nie może zbyt wiele już zrobić. I nie wynika to z cen usług prawnych, bo te na przestrzeni ostatnich lat bardzo spadły, ale z mentalności - "po co mam komuś płacić, skoro sam sobie poradzę". Niestety najczęściej sobie nie radzi. Konkurencja na rynku jest ogromna i nie ma co z tym polemizować. W sytuacji kiedy na aplikację co roku dostaje się średnio połowa zdających rynek jest przesycony do tego stopnia, że młodzi prawnicy z doświadczeniem pracy szukają w zawodzie szukają miesiącami, o ile nie latami.
    Nie wiem też skąd informacja, że we Włoszech adwokatem zostaje się przez sam wpis na listę? Wszystkie osoby, którym marzy się kariera we włoskiej palestrze muszą zdać egzamin kwalifikacyjny organizowany przez ministerstwo sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • adam(2013-09-24 10:40) Zgłoś naruszenie 00

    Mentalność ale i ceny usług. Jak za proste pismo procesowe adwokat bierze 200 zł to nie ma o czym mówić...

    Odpowiedz
  • kamlot(2013-09-24 11:00) Zgłoś naruszenie 00

    Najtragiczniejsze jest to, że najgłośniej krzyczą ci, co nie mają zielonego pojęcia o rynku usług prawniczych, i tych właśnie krzykaczy słucha populistyczna władza. Doprowadziło to do sytuacji, którą mamy obecnie, czyli wzrost ceny usług prawniczych i spadek ich jakości. Jeżli ktoś chce krzyknąć, że to nie jest zgodne z prawem popytu i podaży, to od razu odpowiem - prawo popytu i podaży nie obowiązuje na rynku usług prawniczych, prawo to może dotyczyć branży społecznych, życia codziennego, tj. spożywcza, a nie rynku o ograniczonym zasięgu i specyficznych klientach.

    Odpowiedz
  • Tomek(2013-09-24 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    do adam

    tylko jak twoja żona czy dziewczyna pójdzie do fryzjera i w pół godziny czy też godzinę zrobi fryzurę i też zapłaci 200 zł albo zrobi pazurki - wtedy nie protestujesz , że to dużo.

    Odpowiedz
  • państwo w państwie(2013-09-24 11:56) Zgłoś naruszenie 00

    do: 11 (kamlot), Tam gdzie jest podaż, w tym przypadku oferowanie waszych usług musi być popyt, bo bez popytu nie istnieje podaż, a gdzie podaż spotyka się z popytem, tam istnieje prawo popytu i podaży…czasem jednak rynek musi weryfikować 3 lata, a czasem wystarczą 2 miesiące….zależy od innych czynników ekonomicznych...

    Odpowiedz
  • Kamlot, Sie sind mein ökonomische guru.(2013-09-24 12:08) Zgłoś naruszenie 00

    Do kamlot
    Człowieku nobel z ekonomii na Ciebie oczekuje, kiedy już opublikujesz badania z w których dowiedziesz, że wzrost konkurencji powoduje podwyższenie cen i spadek jakości. Czyli jeżeli dobrze Cie zrozumiałem, im więcej świadczących usługi tym więcej będą żądali, żeby przyciągnąć klienta wyższą ceną i niższą jakością. Tak... teraz to widzę... to baaardzo rozsądne.
    W dodatku Twoje twierdzenie obala powszechnie obowiązujące prawo popytu i podaży. Czyli to już nie jest prawo, bo obaliłeś je swoim wyjątkiem.

    I jeszcze słowo do Tomka. Nie ma ani przymusu fryzjerskiego, ani żeby zostać fryzjerem nie trzeba należeć do żadnej izby lub korporacji. Oznacza to, że towar, który proponują fryzjerki ma dla nas taką wartość... chociaż nie.. jestem w błędzie, bo przecież kamlot obalił przed chwilą prawo popytu i podaży. Ohh jaaa, ich habe vergessen.

    Odpowiedz
  • r.pr.(2013-09-24 12:31) Zgłoś naruszenie 00

    do aplikant:

    Nic dodać, nic ująć...

    Odpowiedz
  • wjw(2013-09-24 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    Monopolu to już od dawna adwokaci nie mają (dłużej niż dekada), więc autor pisze o czymś o czym nie ma pojęcia.
    W Polsce ponadto nadal panuje brak szacunku dla wiedzy stąd komentarze rożnych oszołomów rodem z PRL o sprawiedliwości itp. pierdoły.

    Odpowiedz
  • włoszka(2013-09-24 13:19) Zgłoś naruszenie 00

    do "bez wolności gospodarczej nie ruszymy..."
    Zanim cos napiszesz, zgłebij proszę swą jakże szeroką wiedzę.We Włoszech aplikacja trwa 2 lata po czym można przystąpić do państwowego egzaminu pisemnnego, jeśli się go zda, to po roku jest egzamin ustny. Jeśli nie zdasz pisemnego to powtarzasz go tyle razy aż zdasz by w ogóle dojśc do ustnego za rok. A jeśli już dojdziesz i nie zdasz ustnego, to wracasz z powrotem i musisz zdawać ponownie pismeny...Tak więc nie wiem gdzie tu widzisz łątwość dostępu do zawodu, tam ludzie próbują zdać nawet po 10 lat. W Hiszpanii od 2012 roku ukrócili ten preceder wpisywania na listę po studiach i jest normalnie aplikacja, gdyż pomysł ten okazał się tragiczny w skutkach własnie dla klientów.

    Odpowiedz
  • Maćko(2013-09-24 13:37) Zgłoś naruszenie 00

    Pisanie o bezrobociu pośród młodych adwokatów, aplikantów i absolwentów prawa z użyciem czasu przyszłego jest totalnym nieporozumieniem. Problemy z znalezieniem pracy to nie pieśń przeszłości, to się dzieje już, tu i teraz. Wręcz powiedziałbym że zmiany rozpoczęły się kilka lat temu gdy wszedł na rynek wyż demograficzny. W tym stanie rzeczy dywagacje na temat otwierania zawodów, monopolów itp. pozostają całkowicie jałowe i niecelowe. Dostęp do zawodów jest i nie podlega to dyskusji. Niezależnie od poczynionych zmian w systemie przyjmowania do korporacji i świadczeniu usług prawnych sytuacja nie ulegnie zmianie dopóki nie zmieni się mentalność społeczeństwa. Mentalność w której prawnik widziany jest jako krwiopijca, jako zło konieczne gdy nie ma już sytuacji bez wyjścia - musi się zmienić.

    Odpowiedz
  • kokolino(2013-09-24 13:40) Zgłoś naruszenie 00

    Do 7. Po administracji chcesz występować "tylko" przed sądami administracyjnymi buahahaha. Widać jakie masz pojęcie o procedurze sądowoadministracyjnej i kalibrem spraw jakie rozpoznaje WSA i NSA. Pogratulować!

    Odpowiedz
  • Do włoszka(2013-09-24 13:55) Zgłoś naruszenie 00

    "We włoskim systemie prawnym wszyscy prawnicy są uprawnieni do występowania przed sądem – zarówno w sprawach cywilnych, jak i karnych.

    Przy każdym sądzie istnieje rada złożona z miejscowych prawników."

    Źródło: https://e-justice.europa.eu/content_legal_professions-29-it-pl.do?member=1

    Hiszpania:
    "Aby pełnić rolę adwokata należy:

    posiadać narodowość hiszpańską lub któregoś z państw członkowskich Unii Europejskiej lub sygnatariuszy Porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym z 2 maja 1992.
    być pełnoletnim i nie znajdować się w sytuacji niezdolności prawnej.
    posiadać tytuł ,magistra nauk prawnych lub tytuł zagraniczny, który zgodnie z obowiązującymi przepisami, byłby jego ekwiwalentem.
    zrzeszyć się przy jednej z Izb Adwokackich, która stanie się jedynym lub głównym adresem zawodowym dla pracy na całym terytorium kraju."
    źródło - jak wyżej

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane