Dziwne pytania na egzaminie na prawo jazdy: Jaką długość powinien mieć drążek od skrzyni biegów?

autor: Tomasz Żółciak15.07.2013, 00:00; Aktualizacja: 22.07.2013, 11:12
Zdający na prawo jazdy skarżą się, że nowe testy wymagają od nich fachowej wiedzy technicznej

Zdający na prawo jazdy skarżą się, że nowe testy wymagają od nich fachowej wiedzy technicznejźródło: ShutterStock

Żeby zdać egzamin na prawo jazdy, trzeba znać odpowiedzi na najdziwniejsze pytania.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (51)

  • Ruszczu(2013-07-15 18:41) Zgłoś naruszenie 10

    Ja dwukrotnie zdawałem nowy egzamin, raz dostałem 73 punkty (kat B), drugi raz 74 punkty (kat A). Przyznaję testy są trudne, ale ciekawe. Teraz wreszcie zdobyta wiedza teoretyczna przydaje się w życiu. Nie jest to jak wcześniej wykucie kilku pytań na pamięć. Dziwne pytania się zdarzają, jednak procentowo jest dużo lepiej.

    Odpowiedz
  • pipi(2013-07-15 19:45) Zgłoś naruszenie 10

    szkoda że nie dadzą pytania -dlaczego kierownica nie jest kwadratowa??? dokładnie "CZARNY"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • `przerażony(2013-07-16 11:33) Zgłoś naruszenie 10

    I dobrze że są trudniejsze pytania bo takie matoły jeżdżą że strach chodzić po ulicy. Raz jadąc na rowerze chodnikiem(nie było ścieżki) w centrum miasta jakaś blondynka zjechała na drugi pas9na drodze dwukierunkowej) i przywaliła w krawężnik obok drogi bocznej 10 m przede mną. Sam niedługo będę zdawał na prawko, nie jestem przerażony kto umie jeździć i nauczy się przepisów zda bez problemu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zasmucony(2013-07-24 22:40) Zgłoś naruszenie 10

    no to w koncu uzyskam odpowiedz jak dluga powinna byc ta wajcha??? Kto wie???

    Odpowiedz
  • xxx(2013-07-17 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    Znaczy siem taaaaak. Jakom dugos powynienem mniec dragal u kierownictwa ? Nie wiem, ale jak moj wyjme miarem to im odpowiem. Ale przed czy po skocunej jazdzie ? HA ?! ... oto jezd pytana/y , chyba nie ma znaczenia , no niiiiii...

    Odpowiedz
  • Gawron(2013-07-16 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Ci co już mają to niech lepiej chronią prawko, Yanosik może okazać się tu pomocny

    Odpowiedz
  • anka(2013-07-15 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    a może by tak dr inż. Marcin Ślęzak ponownie przystąpił do egzaminu!

    Odpowiedz
  • lina(2013-07-15 20:22) Zgłoś naruszenie 01

    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze

    Odpowiedz
  • pawson(2013-07-15 21:50) Zgłoś naruszenie 00

    3/4 komentarzy osób powyżej piszących świadczy o kompletnym olewie współczesnych szkoleń na kierowców. I to zarówno instruktorów jak i egzaminatorów. Nikt nie chce szkolić mechanika. Ale na kursach nie uczą nawet jak wymieniać koło albo jak zabrać się za wymianę żarówki, jak ułożyć bagaż w bagażniku aby dobrze rozłożyć ciężar w samochodzie i nie spowodować zagrożenia itd. Niestety użytkujący auto zawsze musiał mieć minimum pojęcia o sprawach mechaniczno elektrycznych. Jeśli nie odróżnia akumulatora od alternatora albo myśli że auto porusza się za pomocą siły nośnej to nie nadaje się na kierowcę. Proste. Moja żona niedawno skończyła kurs w Poznaniu. Miała dodatkowe jazdy w kilku szkołach. Egzamin zdała po staremu. Szkoda tylko, że wszystkiego muszę ją uczyć sam. Włącznie z tym jak się obsługuje wycieraczki... Tak to wyglądają kursy na prawo jazdy współcześnie. Weźcie sobie mini podręczniki kierowcy sprzed 30 lat. Toż to więcej o mechanice niż we współczesnych dennych kolorowych książeczkach na kredowym papierze. Szkolenie kierowców w Polsce to, tak jak ze wszystkimi szkoleniami, obraz nędzy i rozpaczy.

    Odpowiedz
  • Pan Kitkowy(2013-07-16 07:37) Zgłoś naruszenie 00

    Zdawałem egzamin w lubelskim WORD-zie krótko po zmianie przepisów, na początku lutego. Po przeczytaniu materiałów ze szkoły jazdy i Kodeksu Prawo o Ruchu Drogowym, przeczytaniu ze zrozumieniem trzeba dodać, nie ma problemu ze zdaniem egzaminu. Jest prostszy, niż w wersji poprzedniej. Na teorii straciłem 3 pkt (jedna błędna odpowiedź), ale egzamin zdałem za pierwszym razem, podobnie praktyczny. Także jeśli ktoś się sumiennie przyłoży, ten zda bezboleśnie.

    Sytuacja z egzaminu: w poczekalni dziewczyna z chłopakiem. Z ich rozmowy wynika, że ona ma trzecie podejście. Nagle na głos zaczyna się panna zastanawiać: "a jak się włącza światła mijania i która kontrolka co oznacza, bo ona nie wie". Dodam, że oblała na łuku, a więc światła włączyła. Cóż... tak czy inaczej mi by było szkoda pieniędzy.

    Wracając do tematu, większość ludzi, którzy stęka i kwęka, że za trudne, że jeden punkt zabrakło, że głupie pytania - po prostu się nie przygotowało.Punkt to punkt, zabrakło, znaczy wiem za mało, albo miałem wyjątkowego pecha. Brakująca sekunda albo centymetr na drodze będzie miało tak samo bezlitosne skutki.

    Odpowiedz
  • zawiedziona(2013-07-15 10:32) Zgłoś naruszenie 00

    i nawet nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności... taka rzecz w zdrowym państwie by była niemożliwa. Jako społeczeństwo musimy bardziej kontrolować i w sposób aktywny i zbiorowy protestować przeciwko takim nonsensom inaczej ta zaraza rozniesie się na kolejne dziedziny życia. Wiara w dobre chęci władzy i fachowość ich specjalistów po raz kolejny legła w gruzach. Polska państwem obywatelskim? Kpiny!

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2013-07-16 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    A może tak w sprawie drążka od skrzyni biegów warto przeczytać odpowiedzi i kierując się logiką wybrać tą prawidłową.
    Drążek ma mieć długość zapewniającą pełny uchwyt, a jako, że nie chwyta się drążka wzdłuż, tylko jego część, tj. gałkę, to ten drążek wystarczy, ze będzie wystawał z wnętrza auta w stopniu zapewniającym ów uchwyt. Nie wierzę bowiem, że w tym pytaniu chodzi o parametry techniczne drążka - w tych pytaniach chodzi o logikę w myśleniu, aby kierowca był też logiczny w działaniu, na drodze. I tu, uwaga, nie każda tzw. blondynka zatem może zdać test na prawo jazdy. Pozdrawiam wszystkie blondynki i blondynów.

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2013-07-16 09:05) Zgłoś naruszenie 00

    Popieram wpis nr 29 "Pana Kitkowatego". ______
    I oczywiście: błąd na drodze może być tym ostatnim błędem, dla kogoś i to niekoniecznie dla kierowcy. Dlatego trzeba porządnie nauczyć się do testu, ale też zdobyć niezbędne, jak na początek, umiejętności, w tym co do techniki jazdy. Po egzaminie, trzeba przejechać jeszcze jakieś 10 tys. km, w różnych warunkach, na różnych drogach i wtedy można mówić, że się coś umie. ______ Wiedzę teoretyczną trzeba jednak mieć w paluszku. Ludzie jeżdżą nieostrożnie, nie dlatego, że mają złą wolę, ale nie znają podstawowych przepisów i nie myślą.

    Odpowiedz
  • KCz(2013-07-28 01:21) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje mi się, że tajność pytań egzaminacyjnych utrudnia wykrycie błędów w ich przygotowaniu, jak i uniemożliwia zaskarżenie do Sądu nieprawidłowości w egzaminie. Zastanawiam się komu to jest potrzebne i kto na tym korzysta.

    Odpowiedz
  • Poirytowany(2013-07-16 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    G*wno prawda. Sami nie wiecie, co piszecie. Zdawałem miesiąc temu - testy udało mi się zdać za drugim razem. Niektóe pytania może i są głupie, ale większość to typowe sytuacje na drodze. A co do egzaminatorów - wcale nie jest tak, że oni chcą cię uwalić. Jazdę zdałem za pierwszym razem, nie miałem żadnego błędu. Powód niezdawania przez większość egzaminu jest prosty - jesteś głupi -> nie możesz zdać -> nie zasługujesz na prawko. Dość już mam kretynów na drogach, małolatów, istnych "mistrzów kierownicy", którym się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadali i jakimi to oni rajdowymi kierowcami nie są, a potem giną przez takich debili nawet całe rodziny w wypadkach...

    Odpowiedz
  • EW(2013-07-17 08:41) Zgłoś naruszenie 00

    Do bezpiecznej jazdy większość pytań to bzdety bez rozumu !!!

    Odpowiedz
  • Podatni(2013-07-15 14:41) Zgłoś naruszenie 00

    No to panie Nowak! Jaką długość ma mieć ten drążek!!!
    Za nasz pieniądze się pan znów bawi?
    Do roboty a nie do zegarmistrza!

    Odpowiedz
  • Anonim(2013-09-12 14:25) Zgłoś naruszenie 00

    Brak mi słów na te nowe testy. Pytania są tak podchwytliwe że szok. A ile się ich powtarza kilkakrotnie w innej formie. Ludzie powinni się zbuntowac. Ciekaw jestem jak by czesc ludzi poprzestala zdawania egzaminow na jakis czas, czy by to poskutkowało.

    A co do polskiego rządu to wszystkich na stos powinni dac. Wiecznie dlugi i w dodatku nas okradaja. Przyklad polska pensja 1200zl / angielksa 1200 funtow. W polsce samochod dla przykladu 2000zl w angli 300/400 funtow. Przeliczenie 2 msc pracy i cala kase odkladac na auto a w angli to jak u nas te 300/400zl. Zeby polak zyl przecietnie to by musial miec minimum 4/5 tys a co mamy dlugi. Ten kraj jest ********* wstyd mi ze sie tutaj urodziłem i wychowuje z badą zlodzieji i pasozytow.

    Odpowiedz
  • Seba(2013-10-18 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    Kolega Czarny ma rację - chodzi tylko o pieniądze

    Odpowiedz
  • gość(2014-02-28 15:58) Zgłoś naruszenie 00

    Jak już wszyscy wiemy ten kraj to jedna wielka korupcja. Odpowiednie organy tłumaczą że to ma zapobiec wypadkom przez niedouczonych przyszłych kierowców, ***** prawda!!! Powinni zamiast tego wprowadzić symulatory zachowań na drodze podczas grożnych sytuacji...a Państwu zależy tylko na kasie ( jak zgarnąć najwięcej kasy zanim wybuchnie bunt )

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane