Niemal cztery miliony złotych wypłacił w ubiegłym roku Skarb Państwa w związku z przeciągającymi się postępowaniami.

To o ponad 450 procent więcej niż w 2008 roku, kiedy suma ta nieco przekroczyła 870 tysięcy złotych - wynika z danych, do których dotarł dziennik.pl.

Instytucja skargi na przewlekłość postępowania istnieje od 2004 roku. Ma motywować sądy do szybszej pracy i płynnego załatwiania spraw, a także wynagradzać szkody wynikające z przeciągania się procesu. Ustawa dająca możliwość skarżenia się na ciągnący się w nieskończoność proces pozwala dochodzić odszkodowania. Przez pierwsze lata zasądzane sumy były symboliczne - często 100-200 zł. Ale w 2008 roku wprowadzono widełki, wedle których odszkodowanie może wynieść nie mniej niż dwa tysiące, a nie więcej niż 20 tysięcy złotych. Suma zależna jest od wysokości wykazanej szkody.