Wyrok Sądu Najwyższego, wbrew opinii niektórych komentatorów, nie musi mieć aż tak daleko idących skutków dla spółek.
Istnienie dobrego obyczaju, z którego miałoby wynikać prawo akcjonariuszy do wypłaty dywidendy, jeżeli spółka osiągnęła zysk i jej sytuacja na to pozwala, nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać na podstawie niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego. Wyrok zapadł bowiem na tle specyficznego stanu faktycznego, a niektóre punkty uzasadnienia należy uznać za kontrowersyjne.
Sąd w wyroku z 27 marca 2013 r. (sygn. akt I CSK 407/12), stanął na stanowisku, że do dobrych obyczajów w spółkach należy przeznaczenie części zysku na wypłatę dywidendy, o ile pozwala na to sytuacja spółki. Obowiązek w takich przypadkach został wywiedziony przez Sąd Najwyższy także z zasady (obyczaju) lojalności między spółką a akcjonariuszami.