Gdzie można się poskarżyć na prawnika

autor: Anna Ochremiak19.04.2013, 07:03; Aktualizacja: 19.04.2013, 09:41
Prawnik

Prawnikźródło: ShutterStock

Zwróciłem się do prawnika o poradę prawną – pisze pan Arkadiusz. – Wszedłem do biura, do poczekalni wyszedł pan, przedstawił się jako mecenas, a ja na to, że mam problem natury prawnej. Podałem dokumenty, on je skserował, bąknął coś pod nosem i tyle. Zażądał 160 zł. Nie miałem dokładnie tyle, więc podałem mu 200 zł. Reszty nie dostałem.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • no więc(2013-04-19 17:35) Zgłoś naruszenie 00

    Prawo reprezentacji przed sądem powinien mieć każdy, kto się daną gałęzią prawa zajmuje od lat i ma w niej doświadczenie i kogo wybiorę sobie JA na własny koszt i odpowiedzialność, ryzykując przegranym procesem i tak np. księgowy w firmie, banku czy urzędzie to prawnik od prawa finansowego, bankowego, rachunkowości on stosuje to prawo w praktyce i musi je znać niema siły tym bardziej z 15 letnim stażem, urzędnik to prawnik prawa administracyjnego w administracji, policjant specjalista w karnym, wykroczeniach itd. Prawo jest wszędzie, jest w każdej dziedzinie naszego życia, wszystko jest uregulowane, jest go tyle, że nie jest się w stanie znać wszystkiego, wszelkich regulacji i tak ten policjant nie zna się na prawie finansowym, bo mu to nie potrzebne, a księgowy na prawie karnym, bo mu to też niepotrzebne i tego nie śledzą tych zmian, orzeczeń, literatury itd. Jak ten policjant będę miał problem z finansowego to pójdzie do księgowego czy do kogoś, kto się tym zajmuje, na co dzień, a jak księgowy będzie miał problem z wykroczeniami, karnym to pójdzie do policjanta lub adwokata lub funkcjonariusza ABW jak będzie znał – proste. Zapłacą sobie albo jak to koledzy to się razem napiją i po sprawie. To samo z reprezentacja przed sądem, ale nie! Palestra nie pozwoli na normalność. Wiadomo, że jak będę mieć problem z wykroczeniami to nie pójdę do doradcy podatkowego, a jak będę mieć problem z podatkami to nie pójdę do policjanta, oczywiście teoretycznie to możliwe, ale przegram proces – proste, więc nie muszę iść do radcy, adwokata, bo mam prawników dookoła siebie – ludzi zajmujących się tym, na co dzień w pracy. Chyba, że chcę iść do adwokata to oczywiście jest taka możliwość. Idę jak uznam, że jest lepszy i tańszy to idę. Wszyscy powinni mieć w tej kwestii wolny wybór, a wymiar sprawiedliwości to jest sąd i to on będzie oceniał mojego reprezentanta i mnie, a jak zostać sędziom to już kwestia państwa, nie interesuje mnie to, mi chodzi o reprezentacje przed sądem. Druga sprawa to kwestia taka, że jak jakiś policjant mnie złapie, wlepi mandat itd. To on nie będzie mnie mógł jednocześnie bronić, ale bronić mnie będzie mógł znajomy inny policjant nawet z innego miasta czy województwa, po służbie, po cywilnemu, jako dodatkowe zajęcie, jako cywil, oczywiście płatnie. Jeżeli nie chcecie tych ludzi, którzy spokojnie mogą to robić dopuszczać bez tzw. „Aplikacji” to dopuście ich do tych aplikacji, nie tylko po prawie, ale też po innych kierunkach, nie każdy za młodego szedł na prawo, może ktoś jest inżynierem, ale zajmuje się właśnie prawem, może ktoś skończył ekonomię, administrację i co zajmuje się prawem na co dzień 20 lat i nie może podejść do egzaminu, bo nie skończył prawa, przecież pytania są takie same dla każdego i opłatę by wnieśli, jaki problem, a aplikacja, jako taka zostałaby dla studentów prawa, chociaż moim zdaniem ona niema sensu, a to, co jest teraz jest niekonstytucyjnym ograniczeniem prawa wykonywania zawodu, tylko, dlatego, że ktoś 20 lat temu nie poszedł na prawo tylko na np. architekturę, administracje czy ekonomię, jaki sens??? Jeżeli ktoś mi mówi, że skończył prawo i aplikację i zna się na każdej gałęzi prawa to odpowiadam śmiechem, oni po tych aplikacjach i tak się specjalizują w 1-2 góra 3 gałęziach. Czyli jak ktoś się specjalizuje w prawie administracyjnym to wie tyle, co urzędnik, jak w finansowym to tyle, co urzędnik skarbówki, księgowy, a jak ktoś w wykroczeniach to wie tyle co policjant ze stażem, przykro mi tak niestety jest. I na koniec powiem wam jak ktoś jest po prawie to teoretycznie powinno mu być łatwiej zdać egzamin więc po co te oburzenia? Moim zdaniem aplikacje powinny być dzielone na moduły, moduł karny, cywilny, administracyjny, finansowy itd. itd. niema sensu wkuwać wszystkiego, żeby i tak zapomnieć to i siedzieć w jednej, dwóch gałęziach i tak np. policjanci by sobie zdawali moduł karny tzn. prawo karne, wykroczeń postępowanie karne itd., księgowi finansowe, podatkowe itd., urzędnicy w zależności jakim prawem się zajmują. I tak powinien wyglądać ten egzamin, jak już ma być. Dany moduł daje uprawnienia w danej działce prawa, ale najlepszym rozwiązaniem jest to co na początku całkowita wolność wyboru reprezentanta przez WSA, NSA, SN itd. tak jak wolność gospodarcza, wyznania, wybór sklepu do którego idę itp. A to jest ograniczenie wykonywania zawodu mimo umiejętności.

    Odpowiedz
  • M(2013-04-19 20:05) Zgłoś naruszenie 01

    Trzeba uważać na lewnika podającego się za prawnika. Intuicja jest tu bardzo pomocna.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-04-20 11:52) Zgłoś naruszenie 60

    Adwokat, czy radca prawny, to formalnie kwalifikowany reprezentant prawników. Ale to nie znaczy, że inni po studiach prawniczych nie są prawnikami. Odrębną kwestią jest temat, kogo strona powinna mieć prawo ustanowić pełnomocnikiem procesowym.
    A jak się poskarżyć? Jeśli jest to prawnik - nie z korporacji prawniczej, to można poskarżyć się do rzecznika konsumentów. A jeśli jest to adwokat lub radca prawny, należy poskarżyć się do odpowiedniej rady adwokackiej, czy radcowskiej (nie jestem pewien, jak to się u radców nazywa).
    W przypadkach skarżenia się na adwokatów lub radców jest poważny problem z egzekucją odpowiedzialności. Doświadczenie uczy, że ich organy raczej służą ochronie przed nieodpowiedzialnością i wpływem konkurencji, niż rzeczywiście ścigają nadużycia, nawet gdy nadużycia są oczywiste i udokumentowane.

    Odpowiedz
  • Sasha(2017-10-14 01:12) Zgłoś naruszenie 00

    Czy prawnik prowadzący kancelarię prawną, ale nie mający aplikacji może przyjmować aplikantów na staż?

    Odpowiedz
  • lep(2019-09-25 07:35) Zgłoś naruszenie 00

    czyli fikcja

    Odpowiedz
  • Watcher(2019-11-08 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Zgłoszenie na policję sprawy o wartości 200 zł? Przecież oni się ze śmiechu przewrócą a potem powiedzą, że nic nie mogą zrobić. Czy autor był kiedykolwiek na policji? Wygląda na to, że kompletnie nie zna realiów. Ich interesuje tylko ciężkie pobicie skutkujące zwolnieniem na conajmniej 7 dni, inne tematy psują im statystyki i robią wszystko żeby zniechęcić petenta.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane