Bank miał prawo zamknąć rachunek. Zgodnie z przepisami umowa rachunku bankowego ulega rozwiązaniu, jeśli w ciągu dwóch lat nie dokonano na koncie żadnych obrotów, a suma środków pieniężnych na rachunku nie przekracza kwoty minimalnej ustalonej w umowie klienta z bankiem (np. 0 zł, 10 zł, 20 zł itd.).

Co ważne, do wspomnianych operacji nie jest zaliczane okresowe dopisywanie odsetek. Tyle teoria, bo powyższa regulacja to jeden z tych przepisów prawa bankowego, z których instytucje finansowe mogą, ale nie muszą korzystać. Co więcej, mają możliwość swobodnych modyfikacji w tym zakresie.

Na przykład ING Bank Śląski zapewnia, że nie stosuje wspomnianego zapisu, jeśli klient co prawda nie używa aktywnie konta, ale jednocześnie korzysta z innych produktów banku.

Z kolei spółdzielczy Mazovia Bank w regulaminie prowadzenia rachunków wskazuje, że w opisywanym przypadku umowa zostanie wypowiedziana już po upływie 12 miesięcy, a nie 24.

Natomiast Bank Pekao w ogóle zrezygnował z korzystania z możliwości jednostronnego zamknięcia konta, na którym nie ma obrotów.

Jak widać wyjątków od ogólnej zasady jest sporo. Odpowiadając jednak na pytanie czytelniczki, trzeba podkreślić, że bank ma taką możliwość i jego działanie nie jest sprzeczne z obowiązującym prawem.

Podstawa prawna
Art. 60 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1376).

Bartosz Kapuściński, partner w Kancelarii Alior Doradztwo Prawne

Bank może zastrzec sobie prawo do wypowiedzenia umowy rachunku bankowego, jeśli klient nie dokonuje żadnych operacji, a saldo konta jest poniżej określonego poziomu.

Należy podkreślić, że rozwiązanie umowy na tej podstawie nie jest obowiązkiem banku. Jest to przesłanka do wypowiedzenia umowy, ale to dana instytucja decyduje, czy i kiedy z niej skorzysta.

Alior Bank rozpoczął wprowadzanie tego rozwiązania do swoich umów w marcu 2011 r. Od tamtego czasu każdego miesiąca rozwiązywane jest kilkadziesiąt umów rachunków klientów nieaktywnych, których aktywizacja – zdaniem banku – nie jest już możliwa.

Nie ulega wątpliwości, że dla banku takie rozwiązanie jest niezwykle korzystne, bo nieaktywne konta z zerowym saldem stanowią jedynie koszt i obciążenie dla systemu bankowego.