Przez naszą miejscowość przebiega droga powiatowa. Nie jest bardzo szeroka, ale przelotowa. I choć obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę, to kierowcy nie przejmują się nim wcale. Tymczasem dzieci przechodzą przez jezdnię do szkoły, dorośli do pracy, do sklepu. Jest naprawdę niebezpiecznie. A skoro ograniczenie prędkości nie skutkuje, to może poskutkowałby radar? – zastanawia się pan Tadeusz. – Gdyby tak jeden pirat drogowy i drugi dostali mandat, zapamiętaliby może, że należy jechać wolniej. Przetrzepanie kieszeni jest najskuteczniejszym spowalniaczem. Tylko jak spowodować, by radar w naszej miejscowości stanął? – pyta czytelnik.
Z prośbą o postawienie radaru najlepiej zwrócić się do gminy. Ta jednostka samorządu terytorialnego może – rękami własnej straży gminnej – postawić radar przy drodze albo – jeśli straży nie ma – spowodować, by urządzenie zamontowała Inspekcja Transportu Drogowego (ITD). Tylko bowiem dwie instytucje mogą używać stacjonarnych fotoradarów: Inspekcja Transportu Drogowego (ITD) i straż miejska (gminna). Do niedawna używała ich także policja, ale wszystkie skrytki na fotoradary przejęła od niej ITD. Policja używa teraz jedynie rejestratorów ręcznych.
Zgodnie z prawem o ruchu drogowym strażnik miejski lub gminny może ustawić fotoradar na obszarze zabudowanym drogi gminnej, powiatowej, wojewódzkiej i krajowej, jednak miejsce kontroli powinna wskazać policja. Strażnicy muszą ulokować się poza jezdnią i poboczem i nie wolno im rozstawić rejestratora w odległości mniejszej niż 500 m od innego fotoradaru, ustawionego przy tej samej drodze i mierzącego prędkość pojazdów nadjeżdżających z tego samego kierunku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.