Włoch Stefano Melloni schronił się w Hiszpanii po ogłoszeniu oszukańczego bankructwa. Tribunale di Ferrara wydał jednak nakaz aresztowania oskarżonego. Sąd najwyższy Hiszpanii uznał ekstradycję Melloniego w celu osądzenia go w Ferrarze za uzasadnioną, ale oskarżony zapłaciwszy 30 tys. euro kaucji wyszedł z hiszpańskiego aresztu i zbiegł.

Kiedy więc sąd w Ferrarze stwierdził niestawiennictwo Melloniego, zaczął doręczać zawiadomienia o kolejnych terminach dwóm wyznaczonym przez niego adwokatom. W ten sposób fałszywy bankrut został zaocznie skazany na 10 lat.

Wyrok utrzymały w mocy włoskie sądy. Następnie został wydany europejski nakaz aresztowania (ENA) Melloniego w celu osadzenia go we Włoszech dla odbycia kary. Po aresztowaniu przez hiszpańską policję Włoch sprzeciwił się jednak przekazaniu go do Ferrary. Użył argumentu, że w postępowaniu apelacyjnym ustanowił nowego adwokata, odwoławszy pełnomocnictwa dwóm reprezentującym go poprzednio.

Wskazał też, że włoska procedura nie przewiduje możliwości odwołania się od zaocznego wyroku skazującego. Pozytywna reakcja na ENA w jego sprawie powinna więc zostać uzależniona od zagwarantowania mu przez Włochy możliwości zaskarżenia feralnego werdyktu.

Hiszpański sąd najwyższy postanowił jednak przekazać Melloniego włoskim organom w celu wykonania kary. Uznał bowiem, że podsądny nie wykazał, by adwokaci przestali go reprezentować. Hiszpanie stwierdzili też, że prawo do obrony Włocha było skrzętnie przestrzegane: wiedział z wyprzedzeniem o wyznaczonych rozprawach i broniło go dwóch adwokatów.

Wówczas Melloni wniósł skargę do hiszpańskiego trybunału konstytucyjnego, a ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości. Poprosił o ocenę, czy decyzja ramowa Rady 2002/584/WSiSW w sprawie europejskiego nakazu aresztowania (zmieniona decyzją ramową Rady 2009/299/WSiSW wzmacniającą prawa procesowe osób oraz ułatwiającą stosowanie zasady wzajemnego uznawania do orzeczeń wydanych pod nieobecność danej osoby na rozprawie) pozwala na uzależnienie wydania Melloniego od ponownego osądzenia go we Włoszech.

TS orzekł, że przepisy decyzji w sprawie ENA nie pozwalają na transakcję wiązaną między wymiarami sprawiedliwości państw członkowskich. Nie może bowiem być tak, że po wyczerpaniu drogi odwoławczej oskarżony, który nie stawiał się w sądzie i dlatego został osądzony zaocznie, stawia warunki, bez których nie chce odbywać kary. Kwestionowany przez niego przepis decyzji ramowej jest zgodny z prawem do skutecznej ochrony sądowej i sprawiedliwego procesu.

Nie narusza też prawa do obrony zagwarantowanego Kartą praw podstawowych UE. Prawo oskarżonego do stawienia się na rozprawie jest co prawda istotnym elementem prawa do sprawiedliwego procesu, ale nie ma charakteru absolutnego. Oskarżony może z niego zrezygnować z zastrzeżeniem określonych gwarancji. Tak jak to miało miejsce w wypadku Melloniego.

ORZECZNICTWO
Wyrok TS z 26 lutego 2013 r. w sprawie C-399/11.