Pojazd nabyty w dobrej wierze od dłużnika, wobec którego toczy się postępowanie egzekucyjne, można skonfiskować. Czy nabywca ma szansę dowiedzieć się zawczasu o takiej wadzie prawnej auta? Nie.
Gazety i internet są pełne fachowych porad, jak kupić auto i nie dać się oszukać. Jak sprawdzić, czy licznik nie był cofany, numery przebijane i czy karoseria stanowi oryginalną całość. Z sieci można ściągnąć wzorcową umowę kupna-sprzedaży, dowiemy się też, jak zarejestrować auto, jaki zapłacić podatek i jak sprawdzić, czy nie zostało skradzione. Potencjalny nabywca nie może się jednak ustrzec przed tym, że sprzedawca zatai fakt, że samochód jest przeznaczony do licytacji komorniczej.
Gdy dłużnik oszuka...
W standardowej umowie kupna-sprzedaży zbywający oświadcza, że auto nie posiada wad prawnych, co należy rozumieć, że ma pełne prawo do dysponowania oferowanym przedmiotem. Z taką wadą mamy do czynienia nie tylko, gdy samochód jest skradziony, ale np. gdy został zajęty przez komornika. Takiego auta dłużnik nie może sprzedać, ale zdarzają się nieuczciwi, którzy to zatajają (zrywając przy tym z auta naklejki z pieczęcią komornika). W takim wypadku, gdy po sfinalizowaniu umowy nieświadomy niczego klient zjawi się z kompletem dokumentów w wydziale komunikacji, by zarejestrować auto, czeka go przykra niespodzianka. Dopiero wtedy dowiaduje się, że samochodu zarejestrować nie może.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.