Tylko co ósme polskie zamówienie publiczne uwzględnia kryteria środowiskowe. Chociaż to i tak olbrzymia poprawa, to do osiągnięcia celów stawianych przez Unię Europejską dużo nam brakuje
Gdyby instytucje publiczne w całej UE tylko przy zakupach sprzętu informatycznego wprowadziły proekologiczne kryteria stosowane przez radę miejską Kopenhagi i szwedzką Agencję Rozwoju Administracji, zużycie energii zmniejszyłoby się o 30 terawatogodzin. To odpowiada mniej więcej wydajności czterech reaktorów jądrowych.
Trudno więc się dziwić, że Komisja Europejska przykłada coraz większą wagę do tzw. zielonych zamówień publicznych. Już w 2008 r. opublikowała komunikat, zgodnie z którym co najmniej połowa unijnych zamówień publicznych powinna uwzględniać aspekty środowiskowe („Zamówienia publiczne na rzecz poprawy stanu środowiska”, COM 400).