Wybory kurialne

Część środowiska uważa, że ustawodawca poszedł za daleko i kształtując zasady wyboru członków KRS wprowadził rozwiązania niekonstytucyjne.

– Konstytucja nie zezwala na preferowanie którejkolwiek grupy sędziów. Nakłada na ustawodawcę zwykłego obowiązek takiego opracowania sposobu wyboru członków KRS, aby zachowany był wymóg optymalnej reprezentacji – uważa Bogdan Kostyk.

Jego zdaniem metoda kurialna, stosowana w wyborach sędziów sądów powszechnych i administracyjnych, była charakterystyczna np. dla Rosji po rewolucji 1905 r.

– Jeśli ustawodawca daje mi prawo, aby orzekać w sprawach karnych i decydować o odizolowaniu od społeczeństwa jakiejś osoby, to dlaczego w sprawach organizacyjnych nie daje mi normalnego prawa głosu – dziwi się nasz rozmówca.

– Można mieć wątpliwości, czy te 10 miejsc w KRS dla przedstawicieli sądów powszechnych powinno być podzielone na odrębne pule dla sądów apelacyjnych i pozostałych. Nie uważam jednak, aby takie rozwiązanie było niekonstytucyjne. To zbyt daleko idące stwierdzenie, chociaż rzeczywiście mogłoby to być zorganizowane bardziej przejrzyście – uważa Jarema Sawiński, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Zwraca przy tym jednak uwagę, że kluczowe znaczenie przy wyborach na członków KRS ma element doświadczenia sędziego.

– Być może sytuacja zmieni się, kiedy funkcjonować zacznie nowy system wyborczy – dodaje członek KRS.

Nowelizacja czeka

Chodzi o bardziej demokratyczne zasady reprezentacji sędziów na zgromadzeniach ogólnych, wprowadzone nowelizacją ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, która weszła w życie 28 marca 2012 r. Ustaliły one nową zasadę podziału składu zgromadzeń ogólnych sądów okręgowych – pół na pół dla sędziów rejonowych i okręgowych (wcześniej było to 2/3 sędziów okręgowych i 1/3 rejonowych).

– Problem w tym, że zgodnie z przepisami przejściowymi zgromadzenia dotychczas wybrane mają działać do końca swoich kadencji. To one wyłonią elektorów, którzy za półtora roku będą wybierać członków KRS – wskazuje sędzia Strączyński.

To jednak oznacza, że jeśli tuż przed wejściem w życie zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych wybrano na starych zasadach zgromadzenia, to będą one działać do końca swej kadencji, czyli dwa lata. I chociaż od marca 2012 r. mamy nową regulację, która przewiduje, że elektorów powinni wybierać w równym stopniu sędziowie sądów rejonowych i okręgowych, to za półtora roku będą to elektorzy wybrani w dużej części jeszcze przez stare, mniej reprezentatywne zgromadzenia.