Syndyk nie może wciągać do spisu inwentarza wszystkich przedmiotów tylko dlatego, że ma mało czasu. Może tym bowiem wyrządzić upadłej firmie szkodę – orzekł Sąd Najwyższy.
Stanisław H. był syndykiem masy upadłości firmy Advanced Digital Broadcast Polska Sp. z o.o. Do masy upadłości zakwalifikował hale magazynowe i taśmociąg, których spółka była leasingobiorcą, a więc de facto nie należały do niej. Ponadto spółka informowała syndyka, że umowy leasingu zostały przez nią wypowiedziane.
Ten jednak nie chciał zweryfikować spisu inwentarza. Twierdził bowiem, że ujął w spisie wszystko to, co wynikało z dokumentów i ksiąg upadłego. W efekcie firma zażądała 300 tys. zł odszkodowania od syndyka. Przekonywała, że taką kwotę uzyskałaby z wynajmu hal i taśmociągu, gdyby nie zostały błędnie włączone do spisu inwentarza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.