Starosta nie może odmówić rejestracji samochodu zakupionego za granicą tylko dlatego, że w pojeździe znajdują się części z innego auta. To nie uzasadnia stwierdzenia, że umowa nie dokumentuje własności całego pojazdu. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę samorządowego kolegium odwoławczego.
Sprawa dotyczyła rejestracji samochodu Volkswagen Touran. Starosta odmówił rejestracji, ponieważ pojazd został skompletowany poza wytwórnią z elementów pochodzących z dwóch różnych pojazdów tej samej marki. W ocenie organu załączona do wniosku o rejestrację pojazdu umowa kupna-sprzedaży nie stanowi dowodu własności auta, lecz jest jedynie dokumentem potwierdzającym prawo własności części pojazdu.
Posiadacz auta złożył odwołanie od decyzji, a następnie skierował sprawę do sądu. Podtrzymał swoje stanowisko, że starosta niesłusznie odmówił rejestracji auta. Argumentował, że nawet opinie biegłego potwierdzają, że zamontowane części w samochodzie nie wpływają na jego tożsamość. Z innego pojazdu pochodzą jedynie elementy karoserii i wyposażenia.