Miałem okazję wypowiedzieć się już przy innej okazji na innych łamach na temat afery Amber Gold (aferki – jak chcieliby inni). Z punktu widzenia klientów tej piramidy to z pewnością jest aferka, ale optyka obywatelska nakazałaby mówić o poważnej aferze.
Swoją drogą figura piramidy sugerowałaby, że podstawa jest największa, a gdzieś na końcu jest wierzchołek – punkcik. Dla jasności obrazu trójkąt piramidy dobrze byłoby wpisać w odwrócony trapez o podstawie tożsamej z podstawą piramidy, a którego dłuższy bok równoległy byłby co najmniej na wysokości wierzchołka piramidy. Ten bok musiałby być sporo dłuższy – proporcjonalnie do liczby naciągniętych.
Pewien znajomy – długoletni urzędnik najwyższej w mojej ocenie klasy – z ironicznym uśmiechem zastanawiał się w rozmowie ze mną, jak wygląda lista pierwszych stu lokat w tej piramidzie. Minister finansów w Sejmie wymieniał największe wpłaty na fundusz Amber Gold (największa to 3 miliony), ale ciekawsze byłoby dowiedzieć się, kiedy te pieniądze były wpłacane. Bo jeśli owe 3 miliony były wpłacone na początku i zostały obrócone, a może już wycofane – to chyba mielibyśmy ogon w ręku. A jeśli nie ten ogon, to na pewno inne ogonki, nie mniej interesujące.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.