Gdy sąd powszechny oparł wyrok na wykładni Trybunału Konstytucyjnego, Sąd Najwyższy i tak go uchyli, jeżeli ma odmienną linię orzecznictwa.
Sądy mają dziś kłopot, interpretację którego z najwyższych organów zastosować przy wyrokowaniu, a prawnicy – którą interpretacją się sugerować, żeby wygrać sprawę dla klienta.
– Kwestia skutków orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego (TK) już dawno przestała się jawić jako oczywista i bezdyskusyjna – stwierdzał prof. Marek Safjan na jednym z wystąpień w 2003 r., będąc wówczas prezesem TK.