Przepisy zabraniające instalowania reklam zasłaniających okna w budynkach wielorodzinnych obowiązują od 19 czerwca zeszłego roku.

Wtedy skończyło się długie, trwające 18 miesięcy vacatio legis zapisane w rozporządzeniu ministra infrastruktury, zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych (Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1584), podczas którego firmy reklamowe miały czas na demontaż uciążliwych dla mieszkańców płacht.

– Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego próbuje wyegzekwować dostosowanie się do nowych regulacji i usunięcie nielegalnych reklam, jednak egzekucja przepisów prawa jest bardzo uciążliwa. Postępowanie administracyjne może się odbywać w 16 krokach i trwać nawet rok – mówi Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, który był inicjatorem prawnego zakazu zasłaniania okien reklamami.

– Grzywny są niższe niż realne wpływy ze sprzedaży miejsc reklamowych i nieuczciwym wspólnotom mieszkaniowym i właścicielom nośników opłaca się przeciągać procedury zażaleniami i skargami na kolejne decyzje nadzoru budowlanego oraz kolejne etapy postępowania. Dlatego potrzebna jest zmiana przepisów – dodaje.

W ciągu roku w Warszawie, gdzie problem jest największy, urzędnicy wojewody przygotowali kolejny projekt nowelizacji, tym razem ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 229, poz. 1954 ze zm.).

Grzywną w wielkie reklamy

Projekt zakłada skrócenie czasu postępowania poprzez ograniczenie możliwości wnoszenia zażaleń tylko do najważniejszych środków egzekucyjnych (czyli wykonanie zastępcze i grzywnę).

Urealnione zostaną także wysokości nakładanych kar finansowych. Pojedyncza grzywna będzie mogła sięgnąć nawet 200 tys. zł, a suma kar może wynieść okrągły milion.

Teraz maksymalna grzywna wynosi 50 tys. zł dla wspólnoty i 10 tys. dla osoby fizycznej, a suma nałożonych kar nie może przekraczać odpowiednio 100 i 20 tys. zł.

Grzywna za postawienie reklamy bez wymaganego pozwolenia wynosi 50 tys. zł, zaś koszty postawienia jej za zgodą organu nadzoru budowlanego są pięciokrotnie wyższe.

– Utrzymanie takiego stanu rzeczy niewątpliwie obnaża bezsilność organów państwowych i godzi w autorytet ustawodawcy, a także zachęca do postępowania wbrew obowiązującym przepisom – czytamy w uzasadnieniu do zmian.

Obowiązująca ustawa
W pierwszej kolejności
stosowane są grzywny, które są najmniej uciążliwą karą dla właścicieli reklam.
Jednorazowa
grzywna dla osób fizycznych do 10 tys. (w sumie nie mogą przekroczyć 20 tys. zł), a dla fim 50 tys. (w sumie do 100 tys. zł).
Możliwość
zażalenia na wszystkich etapach postępowania.
Brak
chętnych do wykonania zastępczego wobec obawy poniesienia odpowiedzialności.

Projekt wojewody
Wybór środka
egzekucyjnego zależeć będzie teraz od nadzoru budowlanego.
Maksymalna
grzywna może wynosić do 200 tys., a suma wszystkich kar do 1 mln zł. Nie będzie rozróżnienia na firmę i osobę fizyczną.
Pozostają
zażalenia na wykonawstwo zastępcze i grzywny.
Rezygnacja
z surowych kryteriów odpowiedzialności wykonawcy przy wykonaniu zastępczym.Według propozycji zniknie też uzależnienie wysokości kar od rodzaju podmiotu, na który jest nakładana. Taka sytuacja prowadziła bowiem do nadużyć: wspólnota zlecająca umieszczenie reklamy robiła to poprzez podstawionego człowieka, ponieważ kara nałożona na słupa była dużo niższa.

Inna sprawa, że w opinii ekspertów kary finansowe nie są skuteczną bronią w walce z nielegalnymi reklamami. Najbardziej skuteczną sankcją jest demontaż nośnika. Tymczasem w obecnym stanie prawnym nadzór budowlany może wydać decyzję o zastępczym zdjęciu reklamy tylko wtedy, gdy nie skutkują nałożone wcześniej grzywny.

Zanim reklama zniknie z okien, trzeba więc przeprowadzić nie jedno, ale dwa postępowania. Dlatego urzędnicy wojewody proponują, by nadzór budowlany mógł w pierwszej kolejności skorzystać z wykonania zastępczego.

– Naruszanie prawa szkodzi nie tylko wizerunkowi branży reklamowej, lecz także firmom, które się w nielegalnych miejscach reklamują. Chcemy promować dobre praktyki i przypominać, że reklamy mogą widnieć na przykład na ścianach wzdłuż klatek schodowych oraz na budynkach w czasie remontów, wspierając renowacje starych kamienic i zabytkowych budynków – mówi Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej.

Żołnierz i policjant nie pójdą zimą na bruk

Przy okazji za jednym zamachem zlikwidowana ma być luka prawna zezwalająca na eksmisję na bruk lokatorów z zasobów mieszkaniowych Wojskowej Agencji Mieszkaniowej oraz z tzw. mieszkań policyjnych.

– Mamy tu pewną lukę prawną, ponieważ okres ochronny od 1 listopada do 31 marca dotyczy tylko lokatorów mieszkań cywilnych – mówi Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej, który projekt wojewody zgłosi w najbliższym tygodniu na prezydium partii jako inicjatywę poselską.

Taka ścieżka jest szybsza niż rządowa, która wymaga pełnych międzyresortowych uzgodnień, a projekt ten został już pozytywnie zaopiniowany przez Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Administracji i Cyfryzacji, a także głównego inspektora nadzoru budowlanego.

Etap legislacyjny
Projekt zostanie w przyszłym tygodniu zgłoszony na posiedzeniu prezydium PO