Odpowiedzialność za wyłudzenie odszkodowania nie jest uzależniona od rodzaju wykupionej polisy. Na takich samych zasadach są traktowane osoby, które doprowadziły do bezpodstawnej wypłaty z tytułu ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, autocasco czy nieszczęśliwych wypadków powodujących uszczerbek na zdrowiu.

Fikcyjne wypadki

Istota oszustwa ubezpieczeniowego sprowadza się do tego, że osoba posiadająca ubezpieczenie nieruchomości, pojazdu lub innej rzeczy składa wniosek o odszkodowanie, podając w nim nieprawdę co do zdarzenia, które spowodowało szkodę.

Tego rodzaju działanie ma jednocześnie doprowadzić zakład ubezpieczeń do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Może ono polegać zarówno na umyślnym i celowym spowodowaniu skutku określonego w polisie, np. sfingowanie kradzieży cennej biżuterii, jak również podaniu nierzeczywistego przebiegu wydarzeń poprzedzających zaistnienie szkody.

Przestępstwem jest przykładowo wskazanie jako winnego wypadku drogowego kierowcy, który wcześniej zmówił się z poszkodowanym co do tego, że wymusił pierwszeństwo na drodze. Uzgodnienia mają zaś na celu wyłudzenie odszkodowania z OC w sytuacji, kiedy odpowiedzialność za spowodowanie szkody ponosi wyłącznie ubezpieczony lub inny nieustalony kierowca, który zbiegł z miejsca zdarzenia.

Nie liczy się wypłata

Do popełnienia oszustwa ubezpieczeniowego dochodzi już w momencie upozorowania zdarzenia, które może doprowadzić do niesłusznej wypłaty odszkodowania. Jego sprawca odpowiada nawet wtedy, gdy w ogóle nie doszło do wypłaty pieniędzy z polisy, ale wcześniej złożył o to wniosek do ubezpieczyciela lub podjął inne działania, które świadczą o celu wyłudzenia odszkodowania.

45 śledztw w sprawach o wyłudzenie ubezpieczenia prowadzono w 2010 r.

Popełnienie czynu z art. 298 par. 1 k.k. może łączyć się z popełnieniem klasycznego oszustwa, za które grozi wyższa, bo wynosząca nawet 8 lat kara pozbawienia wolności. Jest tak, jeżeli sprawca spowodował nie tylko zdarzanie będące podstawą wypłaty odszkodowania, ale podjął działania, które mają sprawić, że będzie ono zawyżone. Przykładową sytuacją jest tutaj upozorowanie kradzieży samochodu przez jego właściciela, który wcześniej wymontował z niego elementy wyposażenia, które podnosiły jego wartość.

Czynny żal sprawcy

Kodeks karny wprowadza jednak wyjątek, który pozwala na uniknięcie odpowiedzialności karnej osobom, które dobrowolnie zapobiegły wypłacie odszkodowania. Czynny żal należy jednak wyrazić w odpowiednim momencie, tj. jeszcze przed formalnym wszczęciem śledztwa w sprawie.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy, czynności podjęte przez skazanego – czyli zgłoszenie się na policję i złożenie zeznania – już po powołaniu przez organ procesowy biegłego w celu wyrażenia opinii dotyczącej okoliczności będącej podstawą ubiegania się o odszkodowanie wobec podejrzenia, że do zdarzenia doszło w inny sposób, nie spełniają warunku dobrowolności.

Przesłanka dobrowolności jest bowiem immanentnie związana z dokonaniem przez sprawcę swobodnego wyboru, wolnego zwłaszcza od wpływu działań organów ścigania (postanowienie SN z 1 grudnia 2004 r., sygn. akt IV KK 352/2004).

Klasycznym przykładem postępowania, które pozwala uniknąć kary za przestępstwo oszustwa ubezpieczeniowego, jest wycofanie złożonego wcześniej wniosku o wypłatę świadczenia.

Podstawa prawna
Art. 298 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).