Udowodnienie zmowy cenowej na etapie przetargu jest zazwyczaj bardzo trudne. W postępowaniu przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO) obowiązuje znana z kodeksu cywilnego zasada, zgodnie z którą ciężar dowodu spoczywa na tym, kto zgłasza zarzut. Dlatego też zazwyczaj czyn nieuczciwej konkurencji jest wykrywany dopiero post factum, najczęściej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Inaczej było w zorganizowanym przez Kompanię Węglową przetargu na budowę stacji wentylatorów w jednej z kopalń. W spółce tej regułą jest stosowanie aukcji elektronicznej jako dogrywki do tradycyjnego, papierowego przetargu.
Tak było również przy tym zamówieniu. Zanim jednak doszło e-aukcji, jedna z firm wniosła odwołanie, w którym zarzuciła, że jej konkurenci dopuścili się zmowy przetargowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.