Autopromocja

Stępień: To sędzia ma się tłumaczyć?

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńDGP
19 czerwca 2012

Pisanie uzasadnień to nie najłatwiejsza strona codzienności sędziego, ale też po stylu pisemnych motywów, języku i sposobie argumentacji poznajemy najlepiej, kto zacz.

Owszem, przeżywa się chwilę ulgi, kiedy strona cofa wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia. Nie jest mi obce to uczucie – nieraz go doświadczałem jako sędzia w sądzie powszechnym.

Bywa też, że dopiero po doręczeniu uzasadnienia pełnomocnik strony rezygnuje z dalszych kroków procesowych, ale czy w takim razie przychodzi komuś do głowy żałować włożonego wysiłku, który tylko przecież z pozoru idzie na marne? Nie przypominam sobie narzekania z tego powodu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.