Wymiana pieców opalanych węglem i drewnem na takie, które są na gaz, podłączanie domów i firm do sieci ciepłowniczych czy nakaz wożenia piachu pod plandeką – takie działania będą mogły podjąć samorządy, gdy w powietrzu na ich terenie zostaną przekroczone normy dotyczące pyłu PM 2,5.

Wszystko to za sprawą nowelizacji ustawy – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2012 r., poz. 460), która wejdzie w życie 28 maja 2012 r. Okazuje się jednak, że zakazów zmierzających do poprawy jakości powietrza może być więcej.

W trosce o ekologię

Zmiana wprowadza nowy standard jakości powietrza, który dotyczy bardzo drobnego pyłu PM 2,5, czego wymaga Unia Europejska.

Jest on niewidoczny gołym okiem i na tyle drobny, że przenika do tętnic, powodując m.in. zagęszczenie krwi. Powstaje przy spalaniu drewna. Pył wzbija się w powietrze także w wyniku transportu drogowego, np. przy przewożeniu piasku czy nawet zamiataniu ulic bez polania ich wcześniej wodą. Jakie działania podejmą więc samorządy, by mieszkańcy oddychali lepszym powietrzem?

– W wyniku programów mających ograniczać zapylenie może być wprowadzony zakaz zamiatania ulic na sucho.

Można też wprowadzić obowiązek nakładania plandeki na ciężarówki wożące piasek oraz na środki transportu materiałów sypkich na kolei – wymienia Beata Jaczewska, wiceminister środowiska. Tłumaczy, że nie można zakazać ludziom ogrzewać się drewnem, ale trzeba zachęcać do bardziej ekologicznych rozwiązań.

– Można za pomocą środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomić mechanizmy wsparcia zmierzające do wymiany kotłów na węgiel i drewno na takie, które działają na inne paliwa niskoemisyjne, np. gaz czy olej opałowy – stwierdza Jaczewska.

Jednak zanim takie działania zostaną podjęte, najpierw inspekcja ochrony środowiska będzie musiała zbadać powietrze na danym obszarze. I dopiero gdy okaże się, że stężenie pyłu PM 2,5 jest duże, to pojawią się dodatkowe obowiązki.

Jak wyjaśnia Tomasz Konzal, prawnik w kancelarii Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór – Adwokaci, samorządy będą musiały podjąć działania naprawcze w postaci programów ochrony powietrza oraz w razie ryzyka przekroczenia poziomów alarmowych będą musiały uchwalić plany działań krótkoterminowych, czyli takich, które mają zmniejszyć ryzyko wystąpienia stanu alarmowego.

Co może poprawić jakość powietrza:
● wprowadzenie usprawnień w transporcie miejskim
● przeniesienie ruchu ciężarowego poza granice miasta
● utrzymanie czystości ulic – zamiatanie na mokro
● wymiana kotłów węglowych na gazowe
● podłączenie budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej
● wożenie piachu i kruszywa pod plandekami
● działania wspierające termoizolację budynków
● montaż kolektorów słonecznych
● budowa obwodnic miast

5 tys. zł za pylenie

W praktyce zarówno programy ochrony powietrza, jak i plany działań krótkoterminowych mogą istotnie wpłynąć na przyzwyczajenia mieszkańców, mimo że obowiązki spoczywają na samorządach. Beata Jaczewska przekonuje, że gmina nie może sama ścigać zwykłych ludzi mandatami np. za zamiatanie chodnika na sucho.

Jednak miasto, które sprząta ulice czy place, może skutecznie podjąć takie działanie w ramach własnych obowiązków związanych z utrzymaniem czystości na takich terenach. Dlatego osoba, która na zlecenie gminy sprząta w danym miejscu, będzie musiała się stosować do wymagań samorządu.

Może się jednak okazać, że będzie inaczej, gdyż zgodnie z nowelizacją kary grzywny (do 5 tys. zł) będą mogły zostać nałożone na każdego, kto nie zastosuje się do uchwały z planem działań krótkoterminowych. Pozwoli na to art. 332 nowelizowanej ustawy.

– Odpowiedzialność karna za naruszenie tych przepisów będzie musiała być ustalana indywidualnie, w zależności od zaistniałej sytuacji. Sankcje karne przewidziane w art. 332 będą dotyczyły zarówno przedsiębiorców, jak i zwykłych obywateli – mówi Tomasz Konzal.

To oznacza, że jeżeli uchwała gminy będzie zawierała zakaz zamiatania na sucho czy wożenia piachu bez plandeki, to niewykluczone, że inspektorzy ochrony środowiska ukarzą osobę przyłapaną na kurzeniu miotłą na chodniku przed domem.

Polska jest podzielona na 46 stref, w których inspekcja ochrony środowiska monitoruje jakość powietrza. Z danych za 2011 r. wynika, że programy ochrony powietrza trzeba podjąć w 21 z nich.