W przypadku ksiąg papierowych przepisy wskazują, kto może się ubiegać o wydanie z nich odpisu, a w przypadku ksiąg prowadzonych w systemie informatycznym takich ograniczeń nie ma. I tak wniosek o wydanie odpisu z księgi tradycyjnej mogą złożyć osoby zainteresowane.

Sąd wieczystoksięgowy wyda odpis z księgi prowadzonej w wersji tradycyjnej także na żądanie sądu, prokuratora, notariusza, organu administracji rządowej oraz jednostki samorządu terytorialnego.

Natomiast w przypadku ksiąg prowadzonych w systemie teleinformatycznym żaden z przepisów, i to zarówno ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U. z 2001 r. nr 124, poz. 1361 z późn. zm.), jak i rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 14 sierpnia 2003 r. w sprawie Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych (Dz.U. z 2003 r. nr 162, poz. 1571 z późn. zm.), nie zawęża w żaden sposób kręgu podmiotów, które mogą wystąpić z wnioskiem – zasadą jest możliwość uzyskania odpisu na żądanie każdego zainteresowanego.

Zdaniem RPO nie ma powodu, aby różnicować dostęp w zależności od rodzaju księgi wieczystej, która prowadzona jest dla konkretnej nieruchomości.

Prof. Lipowicz zaznacza przy tym, że mimo iż obecnie w zdecydowanej większości sądów zakończono już migrację ksiąg wieczystych i tam prowadzone są one wyłącznie w postaci informatycznej, to jednak proces ten nie został zakończony, a liczba ksiąg papierowych nie jest marginalna.

Ponadto RPO zwraca uwagę na inną nierówność, jaką wprowadzają przepisy. 

Chodzi o to, że odpisy z dokumentów z akt księgi wieczystej są dostępne szerokiemu kręgowi podmiotów (bo przepisy mówią o „zainteresowanym”, a pojęcie to należy traktować szeroko), natomiast gdy podmiot chce tylko przejrzeć akta księgi, musi wykazać interes prawny.

Z powyższych względów RPO zwrócił się do ministra sprawiedliwości o rozważenie tych problemów.