Zastraszenie, bezprawne groźby, wprowadzenie w błąd – to kolejne działania właściciela portalu Pobieraczek.pl, które ukarał prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli sąd podtrzyma decyzję, przedsiębiorca będzie musiał zapłacić 215 tys. zł kary.

Ponaglenia do zapłaty

W korespondencji znalazły się listy sugerujące popełnienie przestępstwa przez użytkowników, którzy podali nieprawdziwe dane w formularzu rejestracyjnym. Wiadomości takie wysyłano, nawet gdy umowa została zawarta przez dziecko. W takiej sytuacji portal straszył rodzica przekazaniem sprawy do sądu rodzinnego. „Niedozwolone jest nawet hipotetyczne straszenie o złożeniu do organów ścigania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa” – informuje UOKiK.

Spółka informowała też konsumentów, że w przypadku przegranego procesu będą musieli zwrócić jej koszty windykacyjne. „Takie zapisy są również niedozwolone, bowiem ani regulamin usługi, ani przepisy prawa nie nakładają na konsumenta obowiązku zwrotu kosztów windykacyjnych” – wskazuje UOKiK.

Druga kara

Firma dopuściła się także naruszeń poprzez niepotwierdzanie pisemnie wymaganych przepisami informacji dotyczących danych przedsiębiorcy, cen usług, prawa odstąpienia od umowy oraz terminie jej obowiązywania. A takie dane w przypadku umowy konsumenckiej muszą być potwierdzone najpóźniej w momencie rozpoczęcia świadczenia usługi na odległość.

Prezes UOKiK nakazał przedsiębiorcy zaprzestanie stosowania tej praktyki i nałożył karę w wysokości ponad 215 tys. zł. Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ przedsiębiorca ma możliwość odwołania się do sądu.

To już druga interwencja UOKiK w związku z działaniami spółki. Poprzednia decyzja wskazała, że portal wprowadzał internautów w błąd, sugerując, że pobieranie plików nic nie kosztuje. Sprawa zakończyła się wygraną UOKiK w sądzie w lutym br. i karą dla spółki w wysokości blisko 240 tys. zł.

Przeciwko Pobieraczkowi sformułowany już został także pozew zbiorowy blisko 200 internautów pokrzywdzonych działaniami portalu.