Należę do osób mających wrażenie, że demokracja, jaką znamy i cenimy, jest w narastającym kryzysie. Jak bowiem można liczyć na racjonalne podejmowanie decyzji przez wybranych przedstawicieli narodu, jeśli nie ma skutecznego systemu informowania o prawdziwych dylematach stojących przed nami.
Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk
A jak skutecznie można nas o nich informować, jeżeli zdecydowana większość jest na to kompletnie nieprzygotowana? Bo to tematy mające często złożoność daleko wykraczającą poza wiedzę nawet najlepiej wykształconych obywateli. Jak odwoływać się do referendum w sprawie budowy elektrowni jądrowych lub przedłużenia wieku emerytalnego, jeśli do wyrobienia sobie poglądu w tych sprawach niezbędna jest głęboka wiedza na temat konsekwencji dokonywanych wyborów?