Z końcem kwietnia ubiegłego roku towarzyszyłem Lechowi Wałęsie w jego wizycie tunezyjskiej. Pisałem nawet na tych łamach o swoich pierwszych wrażeniach – między innymi także o tym, jak nasz były prezydent był tam odbierany. Oczywiście znakomicie – skądinąd wiadomo przecież, że nie można być prorokiem we własnym kraju.
Tamta pierwsza wizyta miała następne kroki: wyjeżdżał do Tunezji m.in. prof. Jerzy Regulski z misją przybliżenia tam naszej decentralizacji, którą Tunezyjczycy zainteresowali się z własnej inicjatywy, poszukując w Europie optymalnego modelu polityki regionalnej.
Poprzez analizę stron internetowych różnych rządów państw unijnych trafili na nas. W ciągu ostatniego roku byłem tu na miejscu proszony o przedstawienie młodym tunezyjskim i egipskim politykom przebiegu naszej transformacji w aspekcie przemian konstytucyjnych oraz zasad naszego prawa wyborczego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.