W gminach, w których nie ma sieci kanalizacyjnej, istnieje poważne zagrożenie dla środowiska – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. W sześciu skontrolowanych gminach w województwie wielkopolskim ilość odprowadzanych ścieków w przeliczeniu na jedną osobę była kilkakrotnie niższa od przyjętych norm.
Tak jest w szczególności w domach, które nie są podłączone do sieci kanalizacyjnej, a ścieki trafiają do szamba. Kontrola NIK wykazuje, że w przeliczeniu na jednego mieszkańca w szambie jest mniej nieczystości niż w przypadku gospodarstw, które są przyłączone do kanalizacji.
– Można podejrzewać, że istotna część ścieków z przydomowych zbiorników, zamiast do punktów zlewnych i oczyszczalni, trafia do ziemi, powodując zagrożenie sanitarne i ekologiczne – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK. Dodaje, że żadna ze skontrolowanych gmin nie podjęła działań, które mogłyby precyzyjnie zdiagnozować sytuację i jej zaradzić.