Uprawnienie do przyznania na gruncie warszawskim, wywłaszczonym na mocy tzw. dekretu Bieruta, prawa użytkowania wieczystego przysługuje jego poprzedniemu właścicielowi lub jego prawnym zastępcom (art. 7 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy, Dz.U. nr 50, poz. 279 ze zm.).

Ale uprawnienie to jest zbywalne i dziedziczne, a zatem może zostać przeniesione na inną osobę (zob. wyrok NSA z 22 stycznia 2003 r., I SA 1788/02). Może być ono np. sprzedane. Dlatego kwestionowanie uprawnień osób wywodzących swoje następstwo prawne z umowy o nabycie tych praw jest bezzasadne.

W związku z obrotem prawami do gruntów dekretowych, spadkobiercy ich właścicieli często mają jednak poczucie niepewności sytuacji. Na ogół bezpodstawnie.

– Obecne przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (art. 34 tej ustawy) zawierają wyraźny zakaz zbywania nieruchomości, co do których toczy się postępowanie administracyjne, dotyczące prawidłowości nabycia nieruchomości przez Skarb Państwa lub gminę.

Dlatego spadkobiercy właścicieli gruntów warszawskich nie muszą się obawiać, że nieruchomości, których własność pragną odzyskać, zostaną sprzedane, zanim rozpoczęte przez nich postępowanie o odzyskanie nieruchomości nie będzie ostatecznie zakończone – wyjaśnia dr Tomasz Karaś, radca prawny z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka Sp. k.

W praktyce jednak często właściciele lub ich spadkobiercy mają problem z powszechną praktyką odmowy przyznawania praw do gruntu. W wyroku z 7 lutego 1995 r. (III ARN 83/94) Sąd Najwyższy zdecydowanie przeciwstawił się niewłaściwym zwyczajom administracyjnym odmawiania przyznania praw do gruntu z innych przyczyn, niż wymienione w art. 7 dekretu (zob. też wyrok SN z 26 listopada 2008 r., IOPS 5/08).

Zgodnie ze stanowiskiem SN odmowa mogła nastąpić tylko w przypadku, gdy korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela, będącego osobą fizyczną, nie dało się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania.

Jeśli właścicielem była osoba prawna, odmowę uzasadniać musiało także i to, że użytkowanie gruntu zgodnie z jego przeznaczeniem w myśl planu zabudowania pozostawałoby w sprzeczności z zadaniami ustawowymi lub statutowymi tej osoby prawnej.

– Bez znaczenia był jednak fakt istnienia czy stopień zniszczenia budynków, bowiem przepisy dekretu nie uzależniały uwzględniania wniosku o przyznanie prawa użytkowania wieczystego od istnienia na gruncie budynków.

Dlatego okoliczność ta nie mogła przesądzać o pozytywnym rozstrzygnięciu wniosku o przyznanie użytkowania wieczystego z jakiejkolwiek przyczyny zgodnie z art. 7 dekretu – akcentuje dr Tomasz Karaś.