Poszkodowany dostanie odszkodowanie, pod warunkiem że udowodni poniesione straty, wskaże okoliczności wypadku i osobę odpowiedzialną za zaniedbania. Gdy sprawca dobrowolnie nie zapłaci, pieniądze przyzna sąd.
Ofiary zimowych wypadków zaczynają właśnie dochodzić roszczeń (odszkodowań, rent i zadośćuczynienia) od osób odpowiedzialnych za spowodowanie u nich uszczerbku na zdrowiu. Zakończyły już etap leczenia obrażeń i mogą ocenić rozmiar dolegliwości, jakich doznały, oraz podsumować wydatki poniesione na naprawienie wyrządzonych im szkód.
Gdy negocjacje ze sprawcą co do wypłaty odszkodowania nie powiodą się, mogą jedynie wystąpić do sądu z pozwem o zasądzenie od niego na swoją rzecz określonej kwoty. W zależności od wysokości roszczenia, sprawę w pierwszej instancji rozpoznaje sąd rejonowy albo okręgowy (od 75 tys. zł) właściwy dla miejsca zamieszkania pozwanego, czyli osoby odpowiedzialnej za zaniedbania, która doprowadziła do wypadku i powstania szkody.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.