Do tego dochodzi zagrożenie graniczące z pewnością utraty unijnego dofinansowania do kilku najważniejszych projektów, m.in. e-PUAP i systemu powiadamiania ratunkowego 112. – Szanse na uratowanie środków unijnych są minimalne – mówi nam urzędnik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które przygotowało analizę zagrożeń.

W grę wchodzi nawet 1 mld zł.Stanowiska stracili wiceminister Piotr Kołodziejczyk i duet dyrektorów kierujących Centrum Projektów Informatycznych. O problemach z wprowadzeniem nowego dowodu osobistego informowaliśmy wielokrotnie na łamach DGP.

Za każdym razem wiceminister Piotr Kołodziejczyk i szefowie CPI twierdzili, że krytyka jest niesłuszna.

Nie tylko skandaliczne zaniedbania w projekcie nowego dowodu osobistego są przyczyną dymisji osób odpowiedzialnych za cyfryzację państwa. Zagrożone są też inne projekty, m.in. e-PUAP, warte w sumie 1 mld zł

Wiceminister Piotr Kołodziejczyk, dyrektorzy Zbigniew Olejniczak i Mariusz Grajek, czyli trzy osoby rządzące w ostatnich latach cyfryzacją państwa, zostały wczoraj zdymisjonowane przez szefa resortu administracji i cyfryzacji Michała Boniego. Powodem jest poufna analiza Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wskazująca na porażkę projektu nowego dowodu osobistego, co wiąże się z groźbą straty unijnych funduszy, oraz przydzielanie gigantycznych zmówień bez przetargów – dowiedział się DGP.

Według oficjalnego komunikatu to wiceminister Kołodziejczyk i jego najbliżsi współpracownicy podali się do dymisji, a minister Boni ją tylko przyjął.

Rzecznik prasowy MAiC Artur Koziołek tak tłumaczy przyczyny: – Powodem decyzji była różnica dotycząca dalszej koncepcji projektu pl.ID.

Pod tą nazwą kryje się operacja wprowadzenia nowego, elektronicznego dowodu osobistego, które miały być wydawane Polakom już od lipca tego roku.

Lwią część kosztów – 85 proc. – pokrywa Unia Europejska. Na łamach DGP informowaliśmy wiele razy, że projekt jest zagrożony, a resort nie ma nawet rzetelnego pomysłu, do czego ma nowy dowód służyć. Przestrzegaliśmy też, że grozi nam utrata unijnych funduszy, które już zostały wstrzymane.

Na ostatni Komitet Cyfryzacji swoją analizę sytuacji przygotowało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Potwierdziła ona nasze doniesienia i była miażdżąca dla trzyletniej pracy ministra Kołodziejczyka i dwójki podległych mu dyrektorów Centrum Projektów Informatycznych.